Bracia Warner – jak ja ich nienawidzę

Źle się dzieje w państwie DC… Ostatnio Warner Bros. marnuje pomysły – i to nie tylko w przemyśle komiksowo-filmowym.

Ostatni film ze stajni TimeWarner, traktujący o najsłynniejszych superbohaterach z kart komiksów wydawnictwa DC Comics, pomimo poprawnego wykonania, większości osób nie wgniótł w fotel, a tym bardziej nie zachwiał pozycji MCU. Mnie samego Liga Sprawiedliwości też specjalnie nie zachwyciła, o czym już mówiłem na moim kanale:

Ten krótki tekst nie będzie jednak na temat kondycji czy słuszności coraz to nowszych ekranizacji historii postaci komiksowych, a EGRANIZACJI.

Obecna moda na taśmowe wypuszczanie filmów poskutkował pewnego rodzaju posuchą w świecie gier. Bo dawno nie mieliśmy konkretnej adaptacji kinowego blockbustera z superherosami na konsole czy komputery. Ostatnim takim tytułem był The Amazing Spider-Man 2 z 2014, który został wydany na kilku platformach. Z jednej strony cieszy to, że nie dostajemy średniej jakości gier – bo nie oszukujmy się, większość „bezpośrednich” egranizacji filmów, nie tylko tych z komiksowymi postaciami, nie należy do arcydzieł elektronicznej rozgrywki. Z drugiej strony, nie ma co się dziwić stanem bieżącej sytuacji – w obecnym zalewie filmów DC/Warner oraz MCU, byłoby ciężko ogarnąć dobre tytuły komputerowe, i to na czas premier kinowych pierwowzorów.

Bracia Warner Tester gier
Kurr… de, kiedyś to było!

Nie oznacza to jednak, że takowych gier z superbohaterami ostatnio w ogóle nie ma. Występują, tyle że na ogół są to niskobudżetowe apki na telefony; a jeżeli już się trafia większa produkcja na stacjonarne sprzęty, to mamy do czynienia z LEGO-adaptacjami bądź crossoverami uniwersów, jak Marvel vs. Capcom: Infinite.

Na liście wszystkich tytułów z komiksową obsadą znajdą się i lepsze, i gorsze pozycje – i to po obu zwaśnionych stronach [wydawnictw]. Moim zdaniem jednak, w tej materii ciut większą przewagę miał DC Comics. Oczywiście duża w tym zasługa serii Arkham z Netoperkiem od studia Rocksteady, która przez wielu – w tym nawet fanów Iron Mana i jego kumpli – jest uważana za niedościgniony wzór gier komputerowych z superbohaterami. Za sukces tytułu odpowiadali – niewątpliwie – developerzy, niemniej warto też zwrócić uwagę na fakt, że Batman: Arkham Asylum oraz kolejne części nie nawiązywały do ówczesnej franczyzy kinowej (jaką były filmy Nolana), a do tradycji komiksowej, zwłaszcza z brązowej i mrocznej ery komiksu.

Bracia Warner Tester Gier

Szkoda tylko, że obecnie panowie z Warner Bros. porzucili ten pomysł, skupiając się na doścignięciu Marvela w przemyśle filmowym, przez co poziom gier z logo DC się obniżył. Niby dostaliśmy ostatnio takie tytuły jak Batman: The Enemy Within od Telltalle Games czy Batman: Arkham Knight… Ale nie oszukujmy się – pośpiech ze strony wydawcy odbił się czkawką na ostatniej grze od Rocksteady, natomiast klikane filmy interaktywne to nie jest to, co tygryski (a może nietoperze?) lubią najbardziej. Szczególnie, że kolejne gry od Telltale stają się po prostu, moim zdaniem, już nudne. I to bardziej nudne, niż do bólu obecnie wałkowany stylistyczny trend w marvelowskim i DC-owskim kinie, którego targetem jest nerdowska młodzież.

Dlatego bardzo bym się ucieszył, gdyby TimeWarner poszedł po rozum do głowy i zlecił wykonanie naprawdę porządnej gry z Gackiem, Człowiekiem ze Stali czy Wonder Woman – i to na uczciwych zasadach, bez szkodliwego faworyzowania jednej z platform czy mikropłatności. Skoro średnio im wychodzi kopiowanie MCU w kinematografii – to może lepszy się okaże powrót do sprawdzonej formuły z grami zapoczątkowanej przez serię Arkham?

Politolog, student dziennikarstwa, gracz oraz kinoman. Jako grafoman publikuje swoje teksty na blogu bednarskiprzemyslaw.pl

Przemysław Bednarski

Politolog, student dziennikarstwa, gracz oraz kinoman. Jako grafoman publikuje swoje teksty na blogu bednarskiprzemyslaw.pl