Fantastyczne miejsce spotkań – Pyrkon 2018

No i skończył się Pyrkon, czyli wielki konwent organizowany na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Pyrkonowicze wrócili już do domów odespać cały weekend zabawy. Dla tych, którzy nie zjawili się tym razem na targach, oraz wszystkich naszych czytelników: TA DAM, relacja!

Przyznam się, że był to mój pierwszy Pyrkon i nie do końca wiedziałam, czego się w rzeczywistości spodziewać. Ogromne kolejki od samego rana świadczyły o rozmachu przedsięwzięcia. Tysiące cosplayerów, fanów mangi, anime, komiksów oraz gier planszowych, karcianych i wideo zjechało się w jedno miejsce, by celebrować swoje pasje przez trzy doby. Stroje obejmowały cały wachlarz tematyczny oraz jakościowy i generowały dość długie kolejki do damskiej łazienki, a stężenie lakieru do włosów w powietrzu skutecznie konserwowało płuca i fryzury osób dookoła. Niektórzy cosplayerzy zabierali ze sobą więcej niż jeden kostium. Chcąc zrobić sobie zdjęcie z Bilbo Bagginsem, pośpiech był wskazany, bo następnego dnia mógł on być już Dustinem ze Stranger Things.

pyrkon 2018
Szydełkowanie stroju asasyna – kurs dla zaawansowanych

Atrakcje

Organizatorzy stworzyli dla odwiedzających 40-stronicowy przewodnik po festiwalu z podziałem na dni i tematy takie jak RPG/LARP, turnieje planszowe, karcianki kolekcjonerskie (głównie Magic: The Gathering) i gry bitewne. Nie zabrakło możliwości otrzymania autografu od ulubionych pisarzy czy twórców – jednak kolejki były zabójcze. Aby wziąć udział w prelekcjach, trzeba było zapisać się na nie wcześniej przez aplikację, by mieć gwarancję wejścia, lub po prostu mieć szczęście licząc, że chętnych będzie mniej niż mieści sala. Zapisać się na prelekcje mogły jedynie osoby, które kupiły bilet w przedsprzedaży. Otrzymując akredytację prasową czy kupując wejściówkę na miejscu, traciliśmy możliwość zapisów, przez co udało mi się wejść tylko na jedną prelekcję. Ilono, dla nas mogłabyś mówić przez 3 godziny!

Za dużo?

Z przykrością muszę stwierdzić, że informator i tym samym cały konwent jest za nadto obszerny. Jego uważne przeczytanie zajmuje dużo czasu, a mimo to łatwo się w nim “zgubić”, tzn. nie być w stanie odnaleźć szukanej przez nas atrakcji na tak wielkim terenie ani papierowym informatorze, ponieważ nie wszystkie prelekcje były prowadzone w jednym pawilonie. Tego było po prostu za dużo. Z drugiej strony, jeśli już zniechęcimy się prelekcjami, na które nie jesteśmy w stanie się dostać ani zapisać, to Pyrkon nie oferuje tak wiele – a bilet nie jest tani.

pyrkon 2018
Obraz czy rzeźba?

Gry elektroniczne

W pawilonie nr 5, nazwanym “Krainą Wystawców”, czekała możliwość zakupu wszelkiej maści gadżetów, komiksów, serii mangi, gier planszowych i czego tylko dusza zapragnie. Pawilon nr 6 będący blokiem gier elektronicznych zdominowało ogromne stoisko Nintendo błyszcząc ponad karczmą Hearthstone, Strefą Retro z Donkey KongiemMario oraz kilkoma grami indie. Byli obecni starzy znajomi z P1X, Robot Gentleman czy Monster Couch, poznani na PGA 2017, ale znalazło się miejsce dla paru nowych tytułów, np. Food Empire Tycoon. Pozostałe pawilony oferowały przeróżne turnieje, wykłady, wystawy kolekcji i pomniejsze atrakcje.

Money, money, money

Wróćmy do ceny, której wzrost zauważyli stali bywalcy Pyrkonu. Nie wieszajmy kotów na organizatorach – przecież tyle atrakcji w jednym miejscu, tylu pisarzy, twórców internetowych, wystawców – i ogarnięcie tego wszystkiego nie jest ani łatwym, ani tanim przedsięwzięciem. 3-dniowe wejściówki zawierały w sobie również bilet na komunikację miejską, ale 120 zł za bilet (100 zł w przedsprzedaży + koszt wysyłki) to też niemała kwota.

pyrkon 2018
Kolejka na Maskaradę

Na ile dni warto więc przyjechać na Pyrkon?

Jeśli chcesz spędzić dzień ze znajomymi, kupić jakieś gadżety i ewentualnie iść na prelekcję, wystarczy ci jeden dzień. Jeśli zamierzasz brać czynny udział w konkursach, dokładnie zwiedzić każdą halę i interesujące cię prelekcje nie zamykają się w ciągu 12 godzin – będziesz potrzebować dwóch dni, by cieszyć się Pyrkonem. Trzy dni są dla ciebie, jeśli jesteś cosplayerem, konkursowiczem lub uczestnikiem turniejów, chcesz spędzić fantastyczny weekend z przyjaciółmi, poznać nowych ludzi, zdobyć masę autografów, gadżetów, wziąć udział w wielu prelekcjach – a przyjeżdżasz z daleka. Pyrkon oczywiście oferował dwie duże hale jako noclegownie, pełne oklasków i pomocnych dłoni przez całą dobę.

A ty – jak wspominasz poprzednie Pyrkony? Jakie masz wrażenia z tego roku? Co cię zachwyciło? Podziel się z nami swoimi wrażeniami na naszym fanpage’u oraz grupie facebookowej. Do zobaczenia za rok!

Studentka Informatyki, miłośniczka różnego rodzaju gier (również planszowych) z wciągającą historią, niezapomnianym klimatem i urzekającą oprawą graficzną. W wolnych chwilach lubię dobrą książkę oraz kino.

Natalia

Studentka Informatyki, miłośniczka różnego rodzaju gier (również planszowych) z wciągającą historią, niezapomnianym klimatem i urzekającą oprawą graficzną. W wolnych chwilach lubię dobrą książkę oraz kino.