Comic Con Spring Edition 2018 – relacja

W ostatni weekend w podwarszawskim Nadarzynie na terenie Ptak Expo odbyła się trzecia już edycja polskiego Comic Conu. Festiwal reklamowany jest jako raj dla fanów fantastyki, serialowych świrów i szeroko pojętych geeków. Wiosenna edycja była dodatkowo połączona z targami Good Game Expo i nas jako testerów i fanów gier najbardziej interesowała właśnie ta część. Czy było warto wybrać się do Nadarzyna i jak wypadła impreza w porównaniu do poprzednich edycji? Przeczytacie o tym w naszej relacji.

MATEUSZ “DON MATEO” WYSOKIŃSKI

Do hal Ptak Expo udałem się już po raz trzeci, zasadniczo w tym samym celu. Spotkać się i skonfrontować z popkulturą oraz zagrać w dużą ilość najnowszych produkcji komputerowych. Swoją drogę zacząłem w piątek o godzinie 11. To właśnie wtedy z przystanku Centrum 06 w Warszawie odjechałem autobusem, który był podstawiony przez organizatorów targów.

Pomimo bardzo dużej ilości osób przyznać muszę, że w tym roku nie miałem problemów, aby dotrzeć na miejsce w jednym kawałku i na czas. Pomimo dużego zainteresowania i przeciążenia, pojazd przyjechał do Nadarzyna bardzo dobrze. Na samym terenie imprezy znalazłem się przed godziną 12 i udałem się po akredytację prasową. Tutaj też nastąpiła pierwsza moja konfrontacja z pewnymi niedogodnościami. Pomimo naprawdę wielu gości i wielkich tłumów, nie było oddzielnej kolejki dla prasy. Wszyscy wchodzili tym samym wejściem i dopiero moja zdecydowana szarża na pokój obsługi technicznej przyniosła skutek.
comic con 2018
Gości nie brakowało, a całość podzielona była na 2 sale wystawowe, oraz wielki sleep room, w którym toczyły się także zawody samochodzików sterowanych radiem. Wydarzenie, które reklamowane było jako Good Game Warsaw i Comic Con połączone było także z Warsaw Book Show. Była to pierwsza sfera, od której zaczynaliśmy zwiedzanie. To tam swoje stanowisko miał Andrzej Sapkowski, który podpisywał swoje najbardziej kultowe dzieło, jakim jest Wiedźmin, była wystawa szkiców komiksowych, pokój gdzie ja i redaktor Szczepański graliśmy w planszówki, a także byliśmy na spotkaniu autorskim z profesorem Leszkiem Balcerowiczem.

W kolejnym pomieszczeniu miejsce miał Good Game. Jednak były to, moim zdaniem, dosyć rozczarowujące pod tym względem targi. Nowości growych po prostu brakowało. Nawet gdy zapytaliśmy pracownika Nintendo o jakieś nowości, ten nie umiał nam konkretnie wskazać niczego świeżego, prócz Mario i Zeldy. Na poprzedniczkach pokazywały się także produkcje, które często były jeszcze przed premierą, albo tuż po niej. Tutaj, pomimo naszych oczekiwań i poszukiwań, nie znaleźliśmy ani God of Wara, ani najnowszego Far Cry. Potencjalnie najbardziej nowym produktem był Injustice 2, który przecież już tak dobrze znaliśmy. Kolejną rzeczą jest dosyć ubogi VR. Z jednej strony byliśmy na bardzo ciekawej bijatyce, którą nawiasem wygrałem, a z drugiej klasyka gatunku w postaci gier wyścigowych.
comic con 2018
Strefa retro też była mniejsza w porównaniu do poprzedniej edycji. O ile wtedy zachwycaliśmy się rozmachem i rozmiarami tamtej strefy i spędziliśmy tam najwięcej czasu, tak teraz byliśmy tam na dosłownie chwile, żeby zagrać w Tekkena i Mortal Kombat.

Oprócz tego, na Good Game nie brakowało growych gwiazd YT. Pomimo tego, że ja się prywatnie nie znam na graniu online, to zawody przyciągały wzrok małoletnich fanów takich produkcji jak Counter Strike, League of Legends, czy Fornite. Wokół było także dosyć dużo stanowisk różnorakich – firm ocierających się o branże i oferującą całą bazę konkursów. Było głośno, tłoczno i wesoło, chociaż nowości brakowało.

Comic Con od pierwszej edycji ma reputacje straganu z gadżetami. Powoli stara się odchodzić o tej łatki i organizuje coraz większą ilość dodatkowych atrakcji. W tej edycji była to Cantina Project, czyli miejsce dla fanów Gwiezdnych Wojen. Był tam symulator lotów na X-Wingu, wystawy figur i przebrań z Uniwersum George’a Lucasa, ale nie było to nic tak wielkiego, ani zaskakującego. Po prostu już to znaliśmy.

Kolejną rzeczą, która moim zdaniem do końca nie zagrała, była strefa spotkań z gwiazdami. Od kilku edycji, był to punkt obowiązkowy na naszej mapie. W trakcie swoich wizyt byłem na spotkaniu z gwiazdami Gry o tron, Pamelą Anderson, czy nawet grupą Filmową Darwin. W tej edycji… były to często postaci często drugo albo nawet trzecioplanowe w serialach, czy filmach, w których grały. Z tego, co wiem, największą gwiazdą miał być Sam J. Jones, który wcielił się w role kultowego Flasha Gordona. Niestety, ale istny fenomen filmów sci-fi lat 80 nie dotarł pod Warszawę i atrakcyjność tego wydarzenia, przynajmniej w moich oczach, zmalała. Nawet gdy pytaliśmy młodych fanów, którzy stali w kolejkach do autografów na kogo tak właściwie czekają, to nie umieli nam odpowiedzieć.

comic con 2018Podsumowując moją wypowiedź, uważam, że targi organizacyjnie wyglądają coraz lepiej i nie brak tu miejsca dla osób, które chciałyby doświadczyć wydarzeń tego typu na dłuższą metę. Problem pojawia się jednak w samych atrakcjach, które są dosyć wtórne. Uważam też, że lepiej zaprosić jedną, ale naprawdę znaną gwiazdę, niż kilka, które uciekają uwadze przeciętnego oglądacza seriali i fana popkultury.

 

Adrian, oddaję ci głos!

 

ADRIAN SZCZEPAŃSKI

W listopadzie 2017 mieliśmy okazję odwiedzić Comic Con z bardzo podobną ekipą. Dlatego też moje postrzeganie tegorocznej edycji było mocno naznaczone ogromnym wrażeniem które pozostawiła poprzednia impreza. Wtedy byłem zachwycony mnogością atrakcji, nie tylko okołoserialowcyh i okolofilmowych, ale przede wszystkim takich związanych z grami. Były nowości, były starocie, duzi wydawcy, jak i indyki. Można było wybierać.

comic con 2018Teraz ta formuła trochę się zmieniła, w mojej ocenie na gorsze.

W zasadzie targi wyglądały tak samo. Dwie ogromne hale, a w środku stoiska z merchem, sceny, na których występowali goście festiwalu i masa geeków spragnionych wrażeń. Tym razem jednak, hale wydawały się puste, a atrakcje, przynajmniej z mojego punktu widzenia, o wiele mniej ciekawe.

Impreza była podzielona na dwie części. Główny Comic Con oscylujący wokół seriali, filmów i fantastyki oraz Good Game Expo, które skupiało się na grach.

Nas oczywiście najbardziej interesowała growa część, która niestety najbardziej postawiła na esport. Mieliśmy więc stoiska z Fortnite, PUBG, Starcraftem i Counter-Strike. Jeśli ktoś spodziewał się że poogrywa na targach najnowsze tytuły to mógł się mocno zawieść. Było zaledwie kilka standów z PS4 pro na którym można było pograć w Injustice 2 i strefa Nintendo, na której nie pojawia się nic nowego od czasu Super Mario Odyssey.

Była też niezawodna strefa retro, trochę mniejsza niż na jesiennej edycji, ale nadal dawała masę frajdy i pozwalała pograć na najróżniejszych starych konsolach.
Fajnie wypadły też planszówki. Na kilkudziesięciu stołach rozstawionych w wydzielonej sali mogliśmy zagrać w gry zarówno logiczne jak i bardziej zręcznościowe.

comic con 2018Jak pisałem wcześniej hale targów sprawiały wrażenie pustych. Nie chodzi o samych odwiedzających bo było ich całkiem sporo, ale interesujących mnie atrakcji było zdecydowanie mniej niż w listopadzie. W pełni rozumiem, że nie są to targi tylko dla graczy, dlatego ciężko mieć o to pretensję do organizatorów. Opieram się tylko o to co widziałem kilka miesięcy temu. Wtedy było lepiej.

Gwiazdy filmów i seriali zaproszone do Nadarzyna nieszczególnie mnie interesowały. Rozumiem że dla niektórych była to główną atrakcją festiwalu, ale mi nazwiska gości niewiele mówiły. Nie było jednej głównej gwiazdy na miarę ubiegłorocznej Pameli Anderson (<3).

I na koniec rzecz, która najbardziej przykuła moja uwagę, czyli mała ilość cosplayerow. Tego kompletnie nie rozumiem. W listopadzie przechadzając się po halach nie można było oderwać oczu od przebierańców, a nasz fotograf narobił kilkaset zdjęć. Teraz było ich jak na lekarstwo, a żeby zrobić foty do relacji musieliśmy się sporo naszukac. Organizatorzy oczywiście nie mają na to wpływu, ale w tej kwestii mocno się zawiodłem. Cosplayerzy budują klimat takich imprez, a ich niewielka ilość kompletnie zabiła geekowską atmosferę.

Nie chcę wyjść na malkontenta, pomimo wad, o których pisałem, dobrze spędziłem czas na Comic Conie. Fajnie, że takie imprezy mają miejsce w Polsce i mam dużą nadzieję że po tej “wpadce” kolejne edycje będą coraz lepsze. Chętnie odwiedzę następny Comic Con, może tym razem zmieni się na lepsze.

 

Adrian Szczepański

Student, perkusista, fan muzyki wszelakiej. W gry gram od drugiego roku życia. Uwielbiam retro i produkcje Nintendo.

Adrian Szczepański

Adrian Szczepański

Student, perkusista, fan muzyki wszelakiej. W gry gram od drugiego roku życia. Uwielbiam retro i produkcje Nintendo.