Resident Evil Village – recenzja [PC]

Wyjmuję z szafki kolejne naboje, czuję się nieswojo, jakby ktoś mnie obserwował. Nagle, znienacka pojawia się przerażający wróg, przed którym uciekam. Tylko save room jest moją nadzieją na uniknięcie potwora. Znowu jestem w świecie Resident Evil. Tym razem w Resident Evil Village.

Resident Evil Village to kolejna odsłona serii survival horrorów od Capcomu. Nowa część cyklu RE jest kontynuacją przygód Ethana Wintersa, którego poznaliśmy w Resident Evil VII.

Świat

Fabuła Resident Evil VIII toczy się wokół córki głównego bohatera. W dramatycznych okolicznościach zostaje ona porwana, a Ethan wyrusza w podróż, aby ją uratować. Na swojej drodze, zgodnie z tym co zobaczyliśmy na materiałach przedpremierowych, natkniemy się na znanego bohatera cyklu RE, czyli Chrisa Redfielda. Oglądając zapowiedzi gry, bałem się o wątek fabularny tej części, a dokładnie o to, że zostanie zaprzepaszczone coś, co wypracowywano latami. Bardzo się ucieszyłem po skończeniu gry, ponieważ specyficzny system narracji całej serii Resident Evil został zachowany.

Resident Evil Village świetnie balansuje pomiędzy eksploracją a walką. Przez pierwsze godziny gry elementów grozy jest zdecydowanie więcej. Potrafią one wywołać lekkie przerażenie dzięki perspektywie pierwszoosobowej, ale fani serii RE nie powinni czuć zaskoczenia. Pod koniec przygody survival horror zmienia się w grę akcji.

Jak zwykle wiedzę o świecie gry poznajemy poprzez czytanie notatek.

W toku gry przemierzymy tajemniczą wioskę, mroczny zamek, fabrykę, pola czy okolice akwenu wodnego. Lokacje w grze zostały dobrze zaprojektowane. Poruszamy się po szlaku wytyczonym przez twórców. Po kilku godzinach gry możemy odwiedzać wcześniej odkryte obszary, aby odnaleźć wszystkie sekrety. Niestety niektóre lokacje będziemy mogli zwiedzić tylko raz bez możliwości powrotu, więc kolekcjonerzy przedmiotów muszą się mieć na baczności. Jednak w tej odsłonie czyszczenie lokacji jest jeszcze prostsze, bowiem na mapie mamy podgląd czy w danym pokoju zostało coś jeszcze do zebrania.

W grze występują dwa podstawowe rodzaje przeciwników. Wilkołaki zaskoczą nas swoimi szybkimi atakami na terenie wioski i wszystkich pobocznych drogach prowadzących do innych lokacji. W bardziej mrocznych, zamkniętych lokacjach częściej spotkamy zmutowanych ludzi o nazwie Moroaicǎ, którzy zostali zarażeni wirusem pleśniowym. Oczywiście jak przystało na serię Resident Evil, nie zabrakło bossów oraz twardszych odmian podstawowych przeciwników. Przed premierą panował duży szał na postać Lady Dimitrescu, która śledzi wraz ze swoimi córkami głównego bohatera niczym Mr X czy Nemesis. Jednakże oprócz niej napotkamy jeszcze innych bossów, którzy również w dłuższym lub krótszym wymiarze czasowym podążają krok w krok za Ethanem.

Czy takie widoki wywołują strach?

Rozgrywka

Jak przystało na survival horror, główną mechaniką gry jest odpowiednie zarządzanie zebranymi zasobami. Zbieramy broń, amunicję, materiały lecznicze, przedmioty fabularne i części do tworzenia przedmiotów. Resident Evil Village to pod względem gameplay’owym połączenie dwóch innych odsłon serii, czyli: Resident Evil 4Resident Evil 7. Zarządzanie ekwipunkiem nie odbywa się przy pomocy skrzyni jak w wielu innych częściach RE, a w plecaku o ograniczonym miejscu tak jak w „czwórce”, w którym musimy odpowiednio układać i przekładać nasze przedmioty, aby wszystko się pomieściło. Z zebranych surowców możemy tworzyć amunicję i materiały lecznice.

Na swojej drodze napotkamy handlarza o imieniu Duke, u którego możemy zakupić nową broń, amunicję, części do modyfikacji ekwipunku oraz materiały lecznice. Poza tym przyjazny kupiec pozwoli nam ulepszyć nasz arsenał ofensywny oraz ugotować specjalne potrawy podnoszące nasze statystyki. Aby tego dokonać, należy upolować zwierzynę i zebrać z niej składniki na daną potrawę. Każde danie możemy ugotować tylko raz. Ulepszanie broni wygląda tak samo jak w Resident Evil 4, czyli ulepszamy poszczególne statystyki broni za walutę z gry. Pieniądze możemy zdobyć poprzez pokonywanie wrogów, niszczenie obiektów oraz sprzedawanie trofeów.

Handlarz Duke lubi nawiązać swoimi dialogami do handlarza z Resident Evil 4.

Tak jak w innych odsłonach serii Resident Evil ważne jest zrozumienie, kiedy możemy walczyć, a kiedy należy uciekać.

Walka nie odbiega od założeń serii. Strzelamy w słabe punkty potworów, najczęściej w głowę, aby pokonać monstra. Bossowie mają swoje słabe punkty, odpowiednio zaznaczone, więc nie musimy się obawiać, że w starciu z groźnym rywalem nie wiemy jak się zachować. Im na wyższym poziomie trudności gramy tym przeciwnicy są twardsi, silniejsi i szybsi. Podstawowe potwory mają specyficzne uniki, które wyglądają identycznie tak jak te w Resident Evil 4. W pierwszych lokacjach postawiono też na aspekt barykadowania się przed czyhającymi wilkołakami i odpierania ich ataków.

Oczywiście w Resident Evil nie mogło zabraknąć zagadek. I w zasadzie to nic się nie zmieniło. Fani cyklu bez problemu poradzą sobie z każdą zagwozdką, bowiem Resident Evil Village nie wprowadza w tym aspekcie żadnej rewolucji. Tam pokręcimy korbą, tu otworzymy zamek wytrychem, tam poustawiamy odpowiednio figury, tu obejrzymy przedmiot i wyciągniemy potrzebną część. Doszła tylko jedna nowa zagadka, w którym sterujemy obiektem w taki sposób, aby kula trafiła do odpowiednio przeznaczonego do tego miejsca. Doceniam chęć wprowadzenia czegoś nowego, ale ta łamigłówka jak dla mnie nie pasuje do klimatu Resident Evil.

Nowy rodzaj łamigłówek dla serii Resident Evil.

Gra zawiera tylko kampanię dla jednego gracza. Początkowo wraz z grą miał się pojawić tryb wieloosobowy Resident Evil: RE Verse, ale jego premiera została przesunięta na lato tego roku. Osoby, które zakupiły Resident Evil Village nadal będą mogły zagrać w ten moduł sieciowy. Poza głównym trybem gry jest jeszcze znany dla cyklu tryb Mercanaries.

The Mercanaries

W trybie Mercanaries naszym celem jest zabójstwo konkretnej liczby przeciwników. Zostajemy wrzuceni w zamknięty obszar znany z gry, która ma kilka poziomów np. wioska, zamek. Przed rozpoczęciem batalii kupujemy zestaw u handlarza i ruszamy na areny. Musimy zabić daną liczbę wrogów określonym czasie. Limit czasowy możemy zwiększać poprzez pokonywanie wrogów lub znajdowanie kapsuł z czasem. Poza zbieraniem ekwipunku możemy natknąć się na niebieskie kule, w których odblokujemy specjalną umiejętność podnoszącą nasze statystyki lub obniżającą umiejętności potworów. Po pokonaniu wrogów trafiamy do handlarza, aby się ulepszyć i przygotować na kolejną potyczkę z potworami.

Umiejętności są ciekawym urozmaiceniem trybu Mercenaries.

Grafika i dźwięk

Modele tekstur zostały wykonane bardzo dobrze. Po grze można było spodziewać się więcej pod względem graficznym, szczególnie patrząc na tereny wokół wioski. Resident Evil Village miał jednak premierę na dwie generację konsol i to widać. Jest to gra z przełomu generacji, dlatego nie wygląda tak pięknie, jak można by tego oczekiwać. Grafika nie jest next genowa, ale nie kryjmy, że seria RE to nigdy nie był majstersztyk pod względem graficznym. Wszystkie tekstury, modele pasują do całości gry i można zanurzyć się w ich estetyce. Animacje oraz scenki przerywnikowe są urokliwe, a przejścia pomiędzy nimi a rozgrywką są płynne i nie zaburzają immersji.

Dźwięki potworów i otoczenia zostały wykonane kapitalnie. Stuki, puki, odgłosy, szepty, dzwonki tworzą nerwową atmosferę. Czuć klimat grozy za każdym razem, kiedy przemierzamy klaustrofobiczną lokację. Obawiamy się zagrożenia z każdej strony, szczególnie w zamku Lady Dimitrescu. Niekiedy łapałem się na tym, że słyszę dziwne dźwięki, nie wiem skąd, a to nasz przyjazny handlarz uciął sobie małą drzemkę. O ile same pojedyncze dźwięki są cudowne, to o muzyce już tego powiedzieć nie mogę. Głównie dlatego, że prawie w ogóle jej nie zapamiętałem, bo jest jej bardzo mało. Taka specyfika serii.

Mimo wszystko klimatyczne widoki są.

JAKOŚĆ

Resident Evil Village nie posiada polskiej wersji językowej, co w Internecie odbiło się dużym echem. Język angielski w serii Resident Evil nie jest trudny, poza zwrotami związanymi z eksperymentami i projektami laboratoryjnymi, ale mimo wszystko chciałoby się zagrać w grę po polsku, bo inne części taką opcję oferowały.

Grałem na ustawieniach bardzo wysokich lub bardzo wysokich pomieszanych z ultra. Niestety zarówno w jednej jak i drugiej opcji uświadczyłem spadki klatek i co ciekawe nie w walce, a w szybkim przemierzaniu lokacji. Lekkie ścinki gry uświadczyłem podczas błyskawicznego wpadania na drzwi, kiedy uciekałem przed potworem. Sam proces instalacji czy faktyczna rozgrywka odbyła się bez problemów.

Gra oferuje cztery poziomy trudności. Po przejściu gry uzyskujemy dostęp do sklepu z nowymi broniami, nieskończoną amunicją, figurkami czy grafikami koncepcyjnymi.

W grze nie zabrakło maszyny do zapisywania gry.

OCena

Spodziewałem się, że otrzymam kolejną świetną część serii Resident Evil i się nie zawiodłem. Każdy fan serii powinien kontynuować przygodę w tej odsłonie. Nie mogę jednak polecić gry każdemu, bowiem Resident Evil Village posiada pełno odniesień do innych odsłon serii. Jasne, można od tej gry rozpocząć przygodę z serią, ale nie będzie to takie ciekawe doświadczenie, jak mogłoby być. To świetna gra, ale raczej dla fanów poprzednich części.

Resident Evil Village
9.2/10
  • Świat: 10/10
  • Rozgrywka: 10/10
  • Grafika: 9/10
  • Dźwięk: 9/10
  • Jakość: 8/10
Resident Evil Village to kolejna fenomenalna odsłona serii survival horrorów od Capcomu. Fani tego cyklu poczują się jak w raju.

Platforma testowa PC

  • Procesor: Intel Core i9-9900KF
  • Monitor: 24 cali MSI Optix MAG 241CR
  • Grafika: NVIDIA GeForce RTX 2070 Super Gaming
  • Pamięć: 16 GB RAM
  • System: Windows 10 Home
  • Myszka: Genesis G55
  • Klawiatura: Genesis R33
  • +Świetna rozgrywka
  • +Fantastycznie zaprojektowane lokacje
  • +Klimat gry
  • Brak polskiej wersji językowej
  • Błędy jakościowe

Jak oceniamy gry?

 


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubskrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Patryk Wieżewski

Miłośnik każdego gatunku gier wideo od najmłodszych lat. Typ gracza - Zdobywca. Poza graniem, uwielbia seriale, filmy, ksiażki i sport.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *