Pierwsze wrażenia z bety RE:Verse – komponentu sieciowego do Resident Evil VIllage

Resident Evil VIllage zaoferuje graczom kampanię fabularną dla jednego gracza. Capcom zdecydował się jednak dodać komponent sieciowy, podobnie jak miało to miejsce w przypadku wydania remake’u Resident Evil 3. Grałem w betę RE:Verse, czyli trybu sieciowego do nowego Resident Evila, i mamy dla was kilka spostrzeżeń.

Na początek rozpoczynamy tutorialem, ucząc się zależności, jakie posiada tryb RE:Verse. Do dyspozycji mamy sześciu bohaterów: Chrisa, Jill, Leona, Claire, Adę i Hunka. Każdy z bohaterów zaczyna z dwiema sztukami broni podstawowej. Celem graczy jest zdobycie jak największej ilości punktów. Nasz wynik poprawiamy dzięki eliminacji innych graczy. Im lepszą mamy serię, tym więcej punktów zdobędziemy. Nowością jest fakt, iż po śmierci nie respimy się automatycznie, a dostajemy drugą szansę do walki jako broń biologiczna. Możemy się przemienić w Fat Molded, Hunter γ, Jacka Backera, Nemesisa lub Super Tyranta. To, w kogo się zamienimy, zależy od posiadanej przez nas liczby fiolek z wirusem. Jeżeli nie posiadamy żadnej fiolki, to czeka nas przemiana w Fat Molded. Maksymalnie można zebrać dwie takie fiolki.

Resident Evil VIllage – data premiery i gameplay [WIDEO]

Poza tym na mapie znajdziemy roślinki leczące nasz status zdrowia oraz amunicję do podstawowej broni. Ponadto pojawiają się czasami superbronie, typu granatnik czy bazooka, z bardzo ograniczoną amunicją. Nasi bohaterowie mają do dyspozycji dwie umiejętności z dość niewielkim cooldownem. Ocaleńcy mogą robić uniki, ale wyczerpują przez to pasek staminy. Jedyną lokacją dostępną w becie jest znany dla serii posterunek policji, a właściwie część jego parteru.

Rozgrywka trwa 5 minut. Do gry dołączanych jest sześciu graczy, a po upływie czasu trzy osoby z najlepszym wynikiem zostają wyróżnione na ekranie końcowym. Im bliżej końca rozgrywki, tym więcej przedmiotów znajdziemy na mapie, szczególnie fiolek z wirusem. Na pojedynczą sesję czeka się do 30 sekund, zarówno rano, jak i wieczorem. Problemów technicznych nie uświadczyłem, poza tym, że inni gracze miewają lagi.

Już teraz widać, że balans postaci jest lekko zachwiany, bo niektórymi ocaleńcami grało się o wiele łatwiej niż innymi. Mi w szczególności przypadło granie Jill  Valentine oraz Hunkiem, natomiast gra Adą Wong lub Leonem Scottem Kennedym nie należała do najłatwiejszych. Najbardziej satysfakcjonującym elementem jest zabijanie znanych postaci jako Nemesis lub Tyrant przy widowiskowych animacjach. I to jedyne, co mogę powiedzieć dobrego o tej becie. Aspekt audiowizualny jest dobry, ale sama rozgrywka jest nużąca, mało w niej innowacyjności i po 30 minutach gry ma się wrażenie, że nic nowego już nie uświadczymy. Myślę, że Capcom niepotrzebnie stara się dodawać tryb sieciowy do świetnie wykonanych gier singlowych. O ile Resident Evil: Resistance był rozwijany przez dwa miesiące od premiery i znalazło się w nim kilka ciekawych wątków, o tyle nie widzę szans, by RE:Verse również dobiło do tego poziomu.

Resident Evil 3 Remake – recenzja [PC]


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubskrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Patryk Wieżewski

Miłośnik każdego gatunku gier wideo od najmłodszych lat. Typ gracza - Zdobywca. Poza graniem, uwielbia seriale, filmy, ksiażki i sport.

Zostaw komentarz