fbpx

Gathering Storm – testujemy DLC do Civilization VI [PC]

Sid Meier’s Civilization jest definitywnie najpopularniejszą marką gier 4X na świecie, a wraz z 14 lutego na rynku pojawiło się najnowsze rozszerzenie do szóstej części cyklu gier spod szyldu studia Firaxis – Gathering Storm.

Twórcy hucznie zapowiadali ogromne zmiany, takie jak wprowadzenie – znanego z poprzedniej Cywilizacji – kongresu światowego czy katastrof naturalnych. Czy twórcy poradzili sobie z oczekiwaniami graczy i czy zmiany w rozgrywce są rewolucyjne? Serdecznie zapraszam do lektury testu DLC.

gathering storm civilization

Warunki atmosferyczne

Civilization VI Gathering Storm pierwszy raz w historii serii zostały wprowadzone takie rzeczy jak katastrofy naturalne w postaci wylewających rzek, wybuchających wulkanów, susz czy sztormów. Jestem zmuszony przyznać, że jest to świetne urozmaicenie rozgrywki. Pierwszy przykład z brzegu – jednostka moich Toa, czyli maoryskich wojowników z epoki klasycznej, walczyła z egipską konnicą w wąskim przesmyku, pomiędzy nieaktywnym wulkanem a pasmem górskim. Już w następnej turze miałem zadać wrogom swój decydujący cios i możliwość zaatakowania jego miasta, gdy nagle wulkan uaktywnił się i wybuchł, niszcząc moje jednostki i raniąc resztę armii, która była nieopodal. Szalenie zaskakujące wydarzenie, które pokrzyżowało moje plany zdobycia Kairu.

Innym razem rzeka w jednym z moich miast wylała, niszcząc okoliczne pięć farm; jednakże przy okazji użyźniła te tereny, pozwalając im na produkcję dodatkowych jednostek pożywienia. Gdyby nie to, że musiałem naprawić przy okazji dwa dystrykty, to byłbym szalenie zadowolony.

Ostatnią wielką nowością w Gathering Storm jest poziom globalnego ocieplenia, na które wpływa prowadzenie deforestacji oraz budowanie elektrowni. Jeśli temperatura zacznie zbytnio wzrastać, to może doprowadzić do podniesienia poziomu morza i bezpowrotnego zatopienia naszych ziem. Jeszcze mnie to nie spotkało, gdyż w mojej rozgrywce dopiero jestem w epoce industrialnej, jednakże koncept bycia potężnym złoczyńcą niszczącym planetę po to, by zatopić nadmorskiego wroga, brzmi absolutnie wspaniale.

gathering storm civilization

Kongres światowy

Kongres światowy był z początku najbardziej wyczekiwanym przeze mnie elementem Gathering Storm, gdyż uwielbiałem go w poprzedniej Cywilizacji (zbanować kraby!) i nie mogłem doczekać się możliwości dyplomatycznego irytowania wrogów mego imperium. Co więcej, wraz z tym elementem gry dostaliśmy możliwość odnoszenia zwycięstw drogą dyplomatyczną – wystarczy, że zdobędziemy wymaganą liczbę punktów dzięki udanym interwencjom czy sytuacjom kryzysowym.

Szczerze powiedziawszy, czuję lekki niedosyt – i do końca nie wiem dlaczego. Mimo że system głosowania przy pomocy nowego surowca, czyli diplomatic favor, jest lepszy niż w poprzedniej odsłonie serii, tak sesje kongresu światowego w Gathering Storm ekscytują mnie mniej, niż te w piątej części Cywilizacji. Czułem wtedy jakąś większą dowolność w doborze propozycji w trakcie obrad, a sam system z poprzedniej gry wydaje mi się bardziej przejrzysty.

gathering storm civilization

Nowe jednostki, cuda i budynki

Gathering Storm wprowadziło również coś, czego brakowało w najnowszej odsłonie Cywilizacji – większą ilość jednostek. Dostaliśmy wreszcie ulepszenie podstawowego zwiadowcy czy pierwszej jednostki kawalerii. Dzięki temu możemy uniknąć sytuacji, w której oddziały robiące rekonesans były pokonywane w ciągu tury przez jednostkę rycerzy.

Wspaniałe są również nowe cuda świata – Machu Picchu jest absolutnie wspaniałe. Do tego nowe miasta-państwa dysponują ciekawymi, unikalnymi ulepszeniami pól, które możemy budować na mapie; a te, które posiadają dawne miasta-państwa, zostały zmodyfikowane, dzięki czemu wreszcie są użyteczne i opłaca się je robić. Do tego my, jako gracz, możemy budować na przykład kanały, tamy czy tunele. Wszystkie tego typu ulepszenia zajmują całe pole i mają mechanikę dzielnic. Są fajne i użyteczne, jednakże mnogość tego typu budynków powoduje strasznie duży tłok na mapie po jakimś czasie, co mnie boli, gdyż lubię ładne, uporządkowane miasta.

gathering storm civilization

Nowi Liderzy i ich cywilizacje

Definitywnie kolejną mocną stroną Gathering Storm są wprowadzone przez ten dodatek cywilizacje i reprezentujący je liderzy. Każdy taki lider charakteryzuje się niesamowitym wyglądem czy animacją, a reprezentowane przez nich kraje są naprawdę wyjątkowe. Mnie szczególnie przypadł do gutsu Kupe, który prowadzi Maorysów. Zaczynają oni rozgrywkę z osadnikiem i wojownikiem pośrodku oceanu, z odblokowanymi dwiema pierwszymi technologiami oraz możliwością swobodnego pływania po otwartych morzach, co pozwala na wspaniałe możliwości ekspansji. Kolejną zabawną cechą ten nacji jest to, że nie może konsumować zasobów, więc nie będziemy mogli otrzymać z nich silnych, jednorazowych bonusów. Co więcej, Maorysi nie mogą rekrutować wielkich pisarzy. Uwielbiam ich.

Całkowitą nowością jest Eleonora Akwitańska – liderka ta może władać dwoma krajami, czyli Francją i Anglią, więc możemy skorzystać z jej silnej, kulturowej umiejętności u nacji, która bardziej nam odpowiada. Sama liderka niespecjalnie mnie porusza, ale to sam koncept tej umiejętności jest fenomenalny i tylko z niecierpliwością czekam na fanowskie modyfikacje z tego typu liderami.

gathering storm civilization

Podsumowanie

Gathering Storm jest definitywnie dobrym i wartym kupna dodatkiem do świetnej gry, jaką jest szósta część Cywilizacji. Wprowadza dużo ciekawych zmian i urozmaica rozgrywkę. Kongres Światowy jest interesującym dodatkiem do obecnego systemu dyplomacji, a katastrofy naturalne są rewelacyjne. Nic tak nie cieszy, jak rzeka, która zalewa stolicę gracza, którego nie lubimy. W grze jest oczywiście o wiele więcej drobnych zmian, o których nie wspomniałem i których może jeszcze nawet nie odkryłem. Jedyną wadą tego dodatku jest, jak dla mnie, jego cena – 169 zł to moim zdaniem przesada, gdyż za te pieniądze możemy kupić samodzielną produkcję i nie jestem do końca pewny, czy Gathering Storm przez to wart jest swojej ceny. Odpowiedź na tę zagwozdkę musicie zdobyć sami.

Zobacz także: Sid Meier’s Civilization VI – lista najpotrzebniejszych modyfikacji

Absolwent Bezpieczeństwa Wewnętrznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalizujący się w sprawach terroryzmu oraz konfliktów międzynarodowych i społecznych. Wychowany na strategiach fan RPG-ów. Od lat „złoty” gracz Ligi Legend. Zakochany w „małym trójmieście kaszubskim” i wiecznie tęskniący ku stolicy pierników.

Maksymilian Goszczycki

Absolwent Bezpieczeństwa Wewnętrznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalizujący się w sprawach terroryzmu oraz konfliktów międzynarodowych i społecznych. Wychowany na strategiach fan RPG-ów. Od lat „złoty” gracz Ligi Legend. Zakochany w „małym trójmieście kaszubskim” i wiecznie tęskniący ku stolicy pierników.