fbpx

Caves of Qud – pikselowy roguelike – pierwsze wrazenia

Zawsze lubiłem gry, w których dostaję porcję wolności do robienia przedziwnych rzeczy, z ogromnym światem i nieskończoną liczbą możliwości. Swego czasu polubiłem za to na przykład Minecrafta. Caves of Qud do Minecrafta podobne nie jest, bliżej mu raczej do Dwarf Fortress. Jest to gra typu roguelike, z minimalistyczną grafiką, utratą postępów po śmierci, gigantycznym światem oraz niesamowicie rozbudowaną mechaniką.

Aha, byłbym zapomniał. Poziom trudności wgniata w podłogę i nie pozostawia złudzeń co do tego, że nie jest to gra dla wielbicieli Minecrafta na “peaceful”.

Rozbudowana mechanika, powiadasz?

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest mieć dwie głowy? Chcieliście mieć skrzydła i latać? Brakowało wam dodatkowej pary rąk do pracy? A może nie lubicie gotować i wolelibyście swój obiad fotosyntezować? Caves of Qud wychodzi naprzeciw ludzkim marzeniom. Tak, w tej grze możesz mieć to wszystko, a nawet więcej. Ponad 70 mutacji do wyboru przy tworzeniu postaci, w tym mutacje dające wady (i więcej punktów do rozdania w te przydatne) pozwala na zaplanowanie własnej postaci, unikatowej, dostosowanej do preferowanego stylu rozgrywki. Wybierz swoją broń: topór, pazury, kolce, żrący gaz – a może kontrola umysłu i zabijanie wrogów innymi wrogami? Na coś trzeba się zdecydować! Po długim i misternym planowaniu idealnego bohatera, jeszcze tylko wybór podstawowych statystyk oraz profesji i wyruszamy na przygodę. Krótką i bolesną przygodę.

Caves of Qud
Czerwonym kółkiem zaznaczono postać gracza – łatwo ją zgubić przy pierwszym spotkaniu z grą.

Pierwsze kilka żyć (i śmierci) w Caves of Qud to nauka podstaw mechaniki gry. Nie sposób spamiętać wszystkich niuansów sterowania od razu, a minimalistyczna grafika nie ułatwia odnalezienia się w świecie. Trzeba też nauczyć się rozpoznawać wrogów, walczyć, dobierać build, który ma szansę przetrwania… Nasza postać może umrzeć od ciosu toporem czy kamieniem, ale może też zostać zabita przez naszą nieroztropność. Przykładowo, jeśli znajdziemy roztopiony asfalt, możemy wlać go do bukłaka. Z bukłaka można go na przykład wypić, co skutkuje śmiercią. W sumie nie wiem, czego się spodziewałem, ale spróbować musiałem. Teraz wy już nie musicie tego sprawdzać. Nie martwcie się, na pewno znajdziecie własny sposób na najgłupszą śmierć.

Caves of Qud
Lista kontrolek ciągnie się jeszcze na trzy ekrany w dół; nie ma lekko, trzeba się ich nauczyć.

Pomimo trudnych początków, gra przynosi dużo frajdy i jest mimo wszystko mniej skomplikowana od wspomnianego wcześniej Dwarf Fortress. Po ogarnięciu sterowania, zrobionego maksymalnie intuicyjnie jak na ten poziom skomplikowania (G = Get, T = Throw, E = Equipment, A = Action itd.), zabawa szybko się rozkręca. Wraz z nauką na własnych błędach, rodzą się kolejne pomysły, jak przetrwać w okrutnym świecie Qud. Kolejne etapy stają się coraz dłuższe, a świat, choć przedstawiony w prostej grafice 2D, sprawia wrażenie wielkiego, żywego organizmu (który bardzo chce uśmiercić gracza). System turowy pozwala również przemyśleć swoje działania i na spokojnie, taktycznie, rozegrać starcia z przeciwnikami. Najważniejsze jest jednak poczucie, że twórcy dali nam daleko idący poziom wolności i wręcz zaskakującą plastyczność (jak na przykład możliwość wypicia znalezionego asfaltu).

Co jednak oferuje gra, kiedy już się jej nauczymy?

Ano jak twierdzą autorzy, proceduralnie generowane światy z pewnymi stałymi elementami (jak wioski) o powierzchni niemal miliona ekranów, fabułę zmieniającą się w zależności od seeda, różnorodne postacie (każda z własnymi statystykami, mutacjami, a nawet brakującymi kończynami), questy, handel, frakcje, profesje, niemal nieskończoną ilość buildów postaci i godziny dobrej zabawy. To wszystko już teraz, w wersji beta gry, a obiecano kolejne dodatki, zarówno przed premierą pełnej wersji w 2019 roku, jak i po premierze. Gra dostępna ma być na Windowsa, Linuksa, Maka, iOS-a i Androida, poszkodowani pozostają tylko właściciele elektronicznych budzików i stacji pogodowych, na których gra niestety nie odpali. Autorzy zapowiedzieli również dodanie samouczka i poprawę UI, aby skrócić okres początkowych męczarni do minimum – jak miło z ich strony!

Podsumowując, Caves of Qud to obiecujący tytuł i już niemal gotowy produkt dla wielbicieli tego gatunku, a zapowiedziany tutorial i poprawa interfejsu pomogą przyciągnąć graczy, którzy wcześniej z podobnymi produkcjami nie mieli do czynienia.

Za udostępnienie klucza do gry dziękujemy zaprzyjaźnionemu portalowi GOG.com.

Student, miłośnik gier wszelkiej maści, od FPSów przez survivale po planszówki i gry fabularne. Fan serii Final Fantasy. Uwielbiam: achievementy, współzawodnictwo oraz wyciskanie z gier 105% możliwości.

Łukasz Litwiński

Student, miłośnik gier wszelkiej maści, od FPSów przez survivale po planszówki i gry fabularne. Fan serii Final Fantasy. Uwielbiam: achievementy, współzawodnictwo oraz wyciskanie z gier 105% możliwości.