Ultimate General: Civil War na PC [recenzja]

Stany Zjednoczone Ameryki w XIX wieku przeszły wielkie zmiany. Powiększenie powierzchni kraju prawie sześciokrotnie, ogłoszenie doktryny Monroe’a, która towarzyszyła USA przez wiele dziesiątek lat. Zniesienie niewolnictwa – które zakończyło się “wielką draką”, po której USA powstało jako nowe, silne państwo ponad podziałami – to jedna z przyczyn wybuchu wojny secesyjnej. Straty poniesione w wyniku tej wojny spowodowały, że Stany Zjednoczone nigdy więcej nie pozwoliły sobie na konflikt zbrojny na terenie swojego państwa.

Możemy samodzielnie spróbować sił jako dowódca armii w dość świeżej produkcji studia Game-Labs – Ultimate General: Civil War – drugiej grze z serii produktów opisujących wojnę secesyjną. Podczas gdy pierwsza część opisuje Gettysburg – czyli najkrwawszą bitwę z tamtego okresu – tak w sequelu teraz konflikt się powiększa i jesteśmy w nim od samego początku (choć również będziemy brać udział we wspomnianej bitwie). Kopię recenzencką otrzymaliśmy dzięki uprzejmości gog.com.

Świat

Wojna secesyjna to dość rzadko poruszany temat na łamach rozgrywki elektronicznej. Gra oferuje nam możliwość wzięcia udziału w wielu prawdziwych bitwach i potyczkach tego szalonego okresu. Zaczynając od Philippi, możemy walczyć pod Manassas oraz o Waszyngton, jeżeli poprowadzimy wojska Konfederacji ku zwycięstwu. Gra stara się zachować realizm historyczny bitew, razem z datami, ale wprowadza także scenariusze wymyślone na potrzeby rozgrywki.

W grze wcielamy się w dowódcę wojska, którego tło i życiorys tworzymy na początku gry. Wybieramy stronę konfliktu i zaczynając od prostych bitew, powoli przechodzimy do wielogodzinnych, ciężkich i wyczerpujących batalii na setkach kilometrów świetnie odwzorowanego terytorium Stanów Zjednoczonych.

Przykładowe statystyki postaci na początku rozgrywki.

Rozgrywka 

Ultimate General: Civil War, jak wspominałem wcześniej, wsadza nas w buty oficera armii. Pod kontrolą mamy na początku skromne oddziały, ale z czasem rosną one do solidnych rozmiarów. Każda sekcja ma swojego dowódcę; od jego doświadczenia zależy, jak bardzo trzeba będzie “niańczyć” jego sektor, ponieważ z czasem dowódcy zdobywają poziomy doświadczenia, za które mogą awansować na wyższe rangi, co podnosi morale i statystyki jego pododdziału. Dowódców możemy też stracić, wówczas musimy ich wymienić albo po prostu zdobyć nowych, ale to nie są zapasy nieskończone. Jeżeli dojdzie do utraty dowodzącego, jednostka znacząco traci na swoim morale oraz znacznie gorzej wypełnia rozkazy.

Po zakończonej bitwie nasza postać również dostaje środki finansowe, rekrutów, punkty reputacji, które możemy przeznaczyć na wezwanie dodatkowych środków do walki. Wspominałem wcześniej o tworzeniu życiorysu postaci. Nie jest on bez znaczenia, ponieważ punkty rozdawane w tym sektorze związane są z tym, ile amunicji będziemy mieć w dodatkowym bonusie, jaki będzie koszt jednostek doświadczonych oraz jaki będzie bonus do przyrostu rekrutów. A to tylko część dodatków.

Jedna z pierwszych bitew. Wbrew pozorom, nie ma tutaj łatwych operacji, każda wymaga skupienia i dobrej obserwacji.

Bitwy to najważniejsza część tej gry. Kampania w Ultimate General: Civil War daje nam określone cele do zrealizowania, przykładowo wykonać uderzenie na dwa punkty naraz albo utrzymać pozycję mimo ciężkich warunków. Nasze jednostki mogą się chować w zabudowaniach, kryć w lasach albo biec na pozycje przeciwnika. Każdy oddział ma swojego dowódcę, który wydaje rozkazy w czasie bitwy i w razie naszej “nieobecności” wydaje rozkazy swoim żołnierzom. Przykładowo, może się wycofać albo zmienić ustawienie jednostek tak, by pomogły nam w oskrzydlaniu przeciwników. Bitwy potrafią trwać ponad godzinę czasu zegarowego na wielkich obszarach.

Mamy wiele typów jednostek, standardowych karabinierów, kawalerzystów, jednostki “zwiadu zaczepnego”, wsparcie i jednostki artylerii. Każda ma swój własny arsenał broni, którą możemy zebrać z pola bitwy albo zamówić w ramach uzupełnień kompanii. Podczas rozgrywki musimy zwracać uwagę na ukształtowanie terenu, ponieważ większość map stanowią wzgórza, co daje doskonałą okazję do szybkiego łamania przeciwnika, ale utrudnia strzelanie z artylerii. Bitwy mogą być również w standardzie zbliżeniowym, gdzie dobre oskrzydlenie przeciwnika i przewaga ilościowa może natychmiastowo wytopić jednostki wroga. Jednostki mogą się również rozpierzchnąć albo poddać, jeżeli oberwały za mocno. W pierwszym przypadku mogą jeszcze wrócić do walki, w drugim przechodzą pod kontrolę strony przejmującej i zostaną wymienieni na gotówkę.

Obszar zarządzania jednostkami w naszym obozie jest skonstruowany przejrzyście i pozwala na łatwe uzupełnienia oddziału.

Grafika 

Ultimate General: Civil War prezentuje się bardzo przyjemnie w kwestii wyglądu pola bitwy; jednostki, ze względu na skalę bitew (czasami ponad 10 000 żołnierzy na ekranie), są sprite’ami, ale to nie przeszkadza, ponieważ nadal wygląda to imponująco. Możemy korzystać z dwóch trybów ustawienia mapy: standardowy, który lekko ukrywa poszczególne charakterystyczne elementy pola bitwy, albo taktyczny, który nieco uwypukla mapę, co pozwala na lepsze planowanie ruchów jednostek. Pola bitew są rozległe, co pomaga w utrzymaniu wrażenia skali potyczek. Gra ma bogatą paletę kolorów, które, z początkowo czystych i żywych, stają się brudne i ciemniejące od pyłu.

Dźwięk

Przez większość czasu towarzyszą nam okrzyki naszych żołnierzy, świst pocisków oraz huk artylerii. Jedyna muzyka przygrywa nam w menu, jest to przyjemnie stworzone nagranie związane z deklaracją secesji Missisipi. Gra ma dobrze zrobione udźwiękowienie, dźwięki broni są wiarygodne. Czasami przebijają się odgłosy rozkazów i okrzyki poszczególnych oddziałów, czasami z próbami przyśpiewek, co podnosi klimat produkcji.

Mimo, że jednostki wroga były jeszcze niewidoczne, ich hałas z każdą chwilą stawał się coraz potężniejszy.

Jakość 

Ultimate General: Civil War działa bardzo płynnie przy gigantycznych bitwach mimo wprowadzenia osobnego AI dla każdej pojedynczej jednostki oddziału. Nie zauważyłem błędów związanych z misjami albo wysypywaniem gry bez powodu. Jedyne moje zastrzeżenia dotyczną interfejsu, który bywa średnio czytelny, oraz miejscami dziwnej inteligencji dowódców. Czasami zdarzało się, że moje jednostki, mimo możliwości i swobody ruchu oraz rozkazu, nie chciały się przesunąć, a czasami podejmowały decyzję o wycofaniu na inne miejsce mimo braku zagrożenia. Raz straciłem z oczu jeden oddział, który miał tylko do nas dotrzeć, ponieważ pilnowałem innych jednostek. Okazało się po czasie, że oddział zrobił sobie postój zupełnie poza drogą do reszty armii, przez co napotkał jednostki wroga. Skończyło się to zaliczeniem wysokich strat w oddziale, szczęśliwie udało się go uratować przed kompletnym zniszczeniem.

OCENA

Początkowo do gry podchodziłem delikatnie sceptycznie, ponieważ czułem, że taka tematyka może być trudna do przedstawienia, zwłaszcza w kontekście zarządzania wielkimi armiami. Na szczęście myliłem się, gra poradziła sobie doskonale w tej kwestii. Jeżeli będziecie mieć okazję zagrania w Ultimate General: Civil War, gorąco zachęcam. Twórcom udało się dobrze przedstawić trudy i realizm bitew, a oprawa audiowizualna jest dobrze dopasowana.

 

Ultimate General: Civil War
49/50
  • Świat: 10/10
  • Rozgrywka: 10/10
  • Grafika: 10/10
  • Dźwięk: 10/10
  • Jakość: 9/10
Ultimate General: Civil War to gra wyjątkowa na wielu płaszczyznach. Z jednej strony, temat rzadko poruszany a bardzo istotny dla obecnej polityki USA, z drugiej temat o którym wielu woli milczeć. Twórcy z pasją i realizmem podeszli do kwestii historycznych, dzięki czemu gra się doskonale. Poziom trudności powoduje, że nie będziecie się nudzić, ale i nie będziecie się irytować. Jeżeli uwielbiacie strategie, to z całego serca polecam ten produkt.

Platforma testowa PC

  • Procesor: Intel Core i3-2120
  • Monitor: 19 cali BenQ G925HDA
  • Grafika: Sapphire Radeon HD7850 1GB
  • Pamięć: 8 GB RAM
  • System: Windows 10 Pro
  • +Rzadka tematyka
  • +Dobra optymalizacja
  • +Wciąga na długie godziny
  • +Gra daje satysfakcję po dłuższych potyczkach
  • Dla początkujących może być zbyt skomplikowana
  • Dziwne zachowania jednostek

Jak oceniamy gry?

Fan gier strategicznych, symulatorów wojennych oraz gier wyścigowych. Z zamiłowania fan początków przemysłu growego i pseudo znawca historii technologii i gier. Gracz konsolowy pecetowy. Do niedawna sprzedawca gier konsolowych. Prywatnie fan seriali i książek z rosyjskiego nurtu Post-Apo.

Adrian Kozicz

Fan gier strategicznych, symulatorów wojennych oraz gier wyścigowych. Z zamiłowania fan początków przemysłu growego i pseudo znawca historii technologii i gier. Gracz konsolowy pecetowy. Do niedawna sprzedawca gier konsolowych. Prywatnie fan seriali i książek z rosyjskiego nurtu Post-Apo.