fbpx

Surviving Mars na PC [recenzja]

W ciągu ostatnich miesięcy, wizja kolonizacji kolejnych planet Układu Słonecznego na nowo przykuła uwagę nas, mieszkańców Ziemi. Dużą zasługę ma w tym Elon Musk i jego słynna misja programu SpaceX, który zapowiada możliwość wylądowania na Marsie w bardzo nieodległej przyszłości.

Jako zapalony futurysta z przyjemnością przyjąłem jedną z bardziej wyczekiwanych premier roku, jaką jest Surviving Mars, żeby oddać się klimatowi kolonizacji Czerwonej Planety. Czy mi się udało? Czy ludzkość ma szanse przetrwać trudy i niedogodności związane z życiem daleko od rodzimej Ziemi? Zapraszam na recenzje najnowszej gry ze stajni Paradoxu!

Świat

GROUND CONTROL TO MAJOR TOM

Paradox Interactive, to bez wątpienia jeden z bardziej szanowanych i uznanych producentów gier strategicznych. Firma, która w swojej stajni ma tak wybitne produkcje, jak Stellaris, Hearts of Iron, Mount & Blade czy potężny cykl Europa Universalis jest wręcz zobowiązana do robienia dobrych gier. Tym razem Szwedzi przenieśli nas na Marsa i w nasze ręce powierzyli los człowieka w tym tajemniczym i będącym obiektem marzeń miejscu, jakim jest Mars.

surviving mars
Skromne początki kolonizacji

Jako kierownik i powiernik tego wielkiego programu kosmicznego przemierzać będziemy całą planetę w poszukiwaniu miejsc do ekspansji, wydobycia surowców, środków potrzebnych do przeżycia i poszerzania kolonii. Jednak warunki są różne od tego, co znamy z życia na Ziemi, co wpływa też na postrzeganie tego świata. Burze meteorytów, anomalie pogodowe, fale zimna i gorąca, a także liczne tajemnice, które skrywa nasz sąsiad w Układzie Słonecznym. Nie raz i nie dwa mogą napsuć nam krwi, jak też pokazać, że czasownik “Surviving” nie jest w grze przypadkowy…

ROZGRYWKA

ŁATWO TO JUŻ BYŁO

Surviving Mars jest połączeniem gry ekonomicznej i tycoonu. Tak jak wspominałem, jako szef programu kosmicznego z Ziemi mamy za zadanie zbudować w pełni działającą i samowystarczalną kolonię na Marsie, która dla przybywających w przyszłości ludzi będzie miłą odskocznią od nudnego miejsca jakim jest nasza, przeludniona i wyeksplorowana w większości planeta.

Rozgrywkę rozpoczynamy z jedną rakietą, która wyładowana jest po brzegi ekwipunkiem, który pozwoli nam zbudować zalążek cywilizacji. Mamy drony, które pełnią funkcje robotników w grze, pojazdy badawcze przeznaczone do eksploracji planety, badania anomalii i sondy, które mogą skanować obszary w poszukiwaniu złóż. Pierwsze chwile gry do najprostszych w świecie nie należą, ale z perspektywy czasu, jaki spędziłem z produkcją, to schody mają się dopiero zacząć.

surviving mars
Budowa sprawnej kanalizacji to jedno z wyzwań

WIELKIE FOCHY MAŁYCH KOLONII

Ok, załóżmy, że pierwszy etap mamy za sobą — za pomocą dronów zbudowaliśmy elektrownie, które mogą zasilać nasz mały świat, destylarnie wody i tlenu, które są niezbędne do życia na planecie. Pozyskaliśmy również złoża, przez co nie musimy sprowadzać surowca z Ziemi (jest oczywiście taka opcja, ale trzeba wykazać się wielkim brakiem rozsądku, gdyż ceny tworzyw, które są potrzebne do budowania, są odpowiednio zawyżone). Wydaje się, że to czas, aby zaprosić pierwszych ludzi prawda? Zbudowaliśmy im kopułę, postawiliśmy domy, sklepy, wydawać by się mogło, że lepiej być nie może. Nawet nie wiemy jeszcze, w jak problematycznym położeniu się właściwie znaleźliśmy.

surviving mars
Sweet Home Alab… Mars

Ludzie, jak to ludzie, są różni, dla niektórych perspektywa lotu na obcą planetę jest wielką przygodą, będą zmotywowani, szczęśliwi i będą tworzyć fajną społeczność. Problem zaczyna się gdy chodzi o indywidualne problemy tych podróżników. Każdy z nich ma inną osobowość, a wśród nich mogą się także trafić te najbardziej problematyczne — alkoholicy, hazardziści, osoby chore na depresje. Jako kierownik programu musimy działać i dodatkowe budynki w obrębie kopuły dostosowywać do potrzeb ich mieszkańców, tj. jeśli mamy przewagę ludzi o usposobieniu rozrywkowym, logicznym będzie postawienie im kasyn, barów, oraz miejsc do spotkań towarzyskich. Ludziom bardziej spokojnym i skupionym na pracy potrzebne będą miejsca odpowiadające ich doświadczeniu zawodowemu, a dla rodzin z dziećmi – placyki, przedszkola i szkoły. Co się stanie, kiedy nie sprostamy wymaganiom kolonistów? Mogą np. popełniać samobójstwa, a liczba nieprzewidzianych śmierci, które nie wynikają ze starości, sprawia, że poparcie dla naszej misji spada, przez co mniej ludzi zainteresowanych jest przylotem.

surviving mars
Typowo roszczeniowa postawa, typowego mieszkańca kolonii

Jeśli chodzi jeszcze o sprawy czysto ludzkie, to tak, jak powszechnie wiadomo, nasz gatunek uwielbia psuć. Konserwacja pochłania dodatkowe fundusze i materiały, przygotujcie się więc na eksport z Ziemi, jak też inwestowanie w rzeczy do wydobycia surowców. Każde zaniedbanie prowadzi do tragedii: wymierania i niszczenia kolonii, a jeśli jeszcze doliczymy fakt, że część rzeczy psuje się z powodu anomalii pogodowych, burz meteorytów, oraz zarazków i wirusów, które rozwijają się na planecie, to gameplay nie jest tym z najłatwiejszych w tej kwestii. Spuszczenie oka z gry, w którejkolwiek minucie, może skończyć się bardzo źle.

TECHNIKA & KASA UBER ALLES

Kolejnym, ważnym aspektem gry jest pozyskiwanie kolejnych zdolności technicznych oraz przeprowadzania badań. Mamy całą drabinkę rozwoju nauki na planecie, która będzie nam potrzebna do trzymania wszystkiego w ładzie i składzie na najwyższym poziomie. Przykład? Żeby hodować grzyby na farmach w kopułach musimy odblokować aż cztery poziomy wtajemniczenia technicznego. Kwestia ta tyczy się nawet tak trywialnych spraw, jak rozbiórka budynków! Wymaga ona odpowiedniego opracowania technologii i uzyskania odpowiednich zdolności dla naszych jednostek dronów. Słowem — nie jest łatwo, a do wszystkiego dochodzić możemy w bardzo długim czasie.

surviving mars
Drzewko techniki nie pozostawia złudzeń. Kolonizacja Marsa wymaga ciężkiej pracy.

Jak też mówią, pieniądze szczęścia nie dają, ale w tej grze są potrzebne tak bardzo, jak woda i tlen mieszkańcom naszych kolonii. Dysponowanie majątkiem misji nie jest proste, gdyż z jednej strony musimy budować rzeczy, które są niezbędne do przeżycia ludziom, inwestować w siłę roboczą, eksporty z Ziemi, wydobycie surowców, jak też w wymarzone przez naszych mieszkańców miejsca. Pogodzenie tego wszystkiego wymaga sprytu, jak też myślenia przyszłościowego, bo gdy kasa się skończy, wtedy Surviving Mars ukarze nas potężnie, z czego może być ciężko wyjść, jeżeli w ogóle. Oczywiście możemy także zarabiać na Marsie – poprzez sprzedaż kruszców na Ziemię, czy zdobywaniu artefaktów, które są dostępne tylko u nas, a na Ziemi są chodliwym towarem, ale patrząc na to, że o wiele więcej musimy zainwestować, to nie jest to tak proste zadanie jakby się mogło wydawać.

Import i eksport to podstawa ekonomii Surviving Mars

POWIEW GROZY RODEM Z SCIENCE FICTION

Twórcy Surviving Mars nie bali się też pobawić koncepcją. Wiecie, z jednej strony mamy tutaj bardzo rozbudowany symulator ekonomii, survivalu i tycoon, a z drugiej Paradox umieścił kilka easter-eggów. Jako przywódca kolonii na swojej drodze spotkamy np. pozostałości po dawnych łazikach, czy sondach, które lądowały na powierzchni planety. Mamy także do rozwiązania masę tajemnic, które skrywane są od kilku tysięcy lat. Surrealistyczne wstawki w postaci niezidentyfikowanych obiektów, które zagrażają naszemu losowi, tajemnicze choroby, epidemie… wszystko jest swoistymi kalkami z filmów, czy książek o tematyce sci-fi, więc miłośnicy gatunku nie raz i nie dwa uśmiechną się pod nosem.

surviving mars
Tajemnicza kula w środku wulkanu może być początkiem końca naszej kolonii

Rozgrywka jest więc bardzo rozbudowana, nie pamiętam, kiedy aż tyle szczegółów widziałem w jednej grze i jak wiele decyzji musiałem ze sobą godzić. Jak już sami widzicie, nie ma tu czasu na nudę!

Grafika

MAJĄ ROZMACH MARSJAŃSKIE SYNY

Kolejną bardzo miło przyjętą przeze mnie rzeczą jest strona wizualna tytułu. Piękne i rozbudowane połacie terenu, pełne w zasoby naturalne, sportretowane są świetnie, tak samo, jak maszyny i obiekty, które z jednej strony mają ten futurystyczny sznyt, a z drugiej są wykonane z dbałością o każdy detal. Aż sam zdziwiłem się tym, że mogę grać na pełnych detalach, mając średniej klasy sprzęt, ale stanowczo nie rozczarowałem się, a zakochałem w kolorach, jakości, prostocie i odwzorowaniu. Paleta kolorów jest utrzymana głównie w czerwieni, co sprawia, że mocniej „zżywamy” się z otoczeniem i warunkami geologicznymi na Marsie, jak też ta kreskówkowa kreska przypomina najlepsze lata animacji Pixara. Nic dodać, nic ująć, na razie najładniejsza grafika, jaką w życiu widziałem.

surviving mars
Jeśli to nie jest śliczne, to ja już nie wiem co

Dźwięk

PEŁNE STADIUM RELAXU

Muzyka w Surviving Mars jest bardzo przyjemna dla ucha i wprowadza w bardzo miły stan relaksu przed monitorem. Jest to różnorodna ścieżka dźwiękowa, w której nie brakuje wpływów rocka, muzyki klasycznej, a wszystko jest utrzymane w bardzo sympatycznym, dla ucha, tonie. Pasuje do wydarzeń na ekranie, jak też prezentuje bardzo ciekawe podejście do tematu eksperymentowania z muzyką, a także tworzenia jej w takim stopniu, by móc uznać ją za wiarygodną dla futuryzmu. Jak dla mnie całość bardzo się podobała, zapewne będę jeszcze nie raz wracał do tej ścieżki dźwiękowej w trakcie nauki/pracy, gdyż czułem się bardzo uspokojony po przeszkodach, jakie spotykałem w grze, a tych jak sami wiecie, nie brakowało.

JAKOŚĆ

WSPANIAŁA PRODUKCJA

Surving Mars było także bardzo dobre jako całość. Nie zacinało się, muzyka działała sprawnie, nie wywalało mnie do pulpitu i sam czułem, że mam do czynienia z produktem kompletnym, do którego jeszcze nie raz wrócę. Jedyny zarzut, jaki rzeczywiście mam względem produkcji to ten, że jak już minie bardzo dużo czasu i nauczymy się wszystkich mechanik produkcji, to zaczyna iść łatwiej. Mam jednak wrażenie, że byłoby to już czepialstwo dla samego czepialstwa, także po raz pierwszy w moich recenzjach stwierdzam, że dzieło Paradoxu nie posiada żadnych większych wad.

OCENA

PODSUMOWANIE

Surviving Mars jest bez wątpienia najlepszą produkcją, w jaką grałem w 2018 roku. Nie brakuje w niej odniesień do takich klasyków jak Stellaris, Tropico, Age Of Empires, czy Civilization. Dzieło Paradoxu bierze z każdej z tych gier to, co było najlepsze i w efekcie otrzymujemy świetny miks strategii ekonomicznej z tycoonem, skąpany w bardzo ładnej oprawie graficznej i dźwięku. Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę, bo mam ochotę na więcej. Polecam serdecznie i dziękuję przy okazji firmie gog,com, która powierzyła mi tytuł do recenzji.

Surviving Mars
50/50
  • Świat: 10/10
  • Rozgrywka: 10/10
  • Grafika: 10/10
  • Dźwięk: 10/10
  • Jakość: 10/10
Surviving Mars, pomimo bycia grą trudną i złożoną, gwarantuje całe godziny intelektualnej rozgrywki w świetnych realiach, zrealizowanych jeszcze lepiej. Polecam fanom strategii, science-fiction i przede wszystkim, długiej i wciągającej zabawy.

Platforma testowa PC

  • Procesor: Intel Core i5-5200U 2.2 GHz (3 MB Cache)
  • Monitor: 15.6 cali Full HD
  • Grafika: NVIDIA GeForce 940M z 2GB VRAM
  • Pamięć: 8 GB DDR3L SDRAM
  • Dysk: HDD 1 TB 5400 RPM
  • System: Windows 10
  • +Prawdziwa gratka dla koneserów gatunku
  • +Kosmos i odwzorowanie warunków życia na Marsie
  • +Ta grafika <3
  • +Ta muzyka <3
  • +Starczy na wiele godzin
  • +Bardzo rozbudowana
  • +Tycoon przez wielkie T
  • +Polska lokacja (napisy)
  • +Wciąga

Jak oceniamy gry?

I to tyle na dzisiaj, trzymajcie się ciepło, ja zapraszam na naszego Facebooka, YouTube, i do uczestnictwa w dyskusji na naszej portalowej grupie. Do zobaczenia!


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubksrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Avatar

Mateusz "Don Mateo" Wysokiński

A imię moje 40 i 4.... witam w mojej kuchni, nazywam się Don Mateo i będę waszym podróżnikiem w czasie, który z mroków historii przypomni najlepsze/najbardziej pamiętne/najgorsze gry w historii, w moim małym kąciku o nazwie ,,Retromaniak".Na ekranach waszych monitorów, będę też widniał jako felietonista, więc nie regulujcie odbiorników. Prywatnie, jestem wielkim fanem rocka i metalu, studiuję dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim.