Tester Gier Psuje #03: Gorąca Kawa po Haitańsku

W ostatnim Psującym Testerze Gier rozmawialiśmy o serii GTA, o tym jak działały przestrzenie i jakimi sztuczkami można się posłużyć, aby samodzielnie “odszukać niebo” w San Andreas. Jak wiemy, Rockstar lubi kontrowersję, czasami jest to nieświadome, czasami mocno świadome. W dzisiejszym “Tester Gier Psuje” przyjrzymy się kilku wielkim kontrowersjom wobec serii GTA i postaramy się ustalić, co mogło spowodować te problemy. Pogadamy o modzie Hot Coffee oraz o tym, jak Vice City zostało ocenzurowane z powodu Kubańczyków oraz Haitańczyków. Zapraszam do czytania.

GTA (nie całkiem) przyjazne Haitańczykom

Każdy, kto grał w Vice City, kojarzy wątek z “drugiego miasta”, gdzie Tommy pomagał po obu stronach konfliktu, pomiędzy Kubańczykami a Haitańczykami. Wielokrotnie wspominano o imigrantach z Haiti, że są związani z handlem narkotykami oraz, że odpowiadają za dostarczanie broni. Kubańczycy po prostu powoli niszczyli swoich oponentów. Gracz pomagał po obu stronach, po jednej jako faktyczne wsparcie, po drugiej z powodu sztuczek voodoo powodujących lekki trans i chęć do wykonania zadań od Auntie Poulet, mających na celu zniszczenie Kubańczyków.

Niestety, doszło do sytuacji, w której przedstawiciele mniejszości kubańskiej oraz haitańskiej skontaktowały się z Rockstar w celu ustalenia, co dalej w tej sprawie. Gwiazdy zgodziły się na rekompensaty oraz usunęły odniesienia do konkretnych narodowości. Nowa wersja gry była znana jako “Haitian friendly”. Dlaczego akurat w taki sposób? Ponieważ usunięte zostały odniesienia do Haitańczyków, ale nie usunięto wielu odniesień w stronę Kubańczyków. Spowodowało to również, że w grze musiały zostać zmodyfikowane ścieżki dialogowe. Doprowadzało to do “krępującej ciszy” w niektórych przerywnikach, gdzie postacie ruszały ustami nie wydając odgłosów. Co ciekawe, GTA Vice City od premiery pierwszej wersji na PS2, przeszło najwięcej zmian. Zmiany nazw broni, żeby nie ryzykować pozwów od producentów uzbrojenia, usunięcie gazu łzawiącego, ponieważ powodowało to klatkowanie gry, no i kontrowersje narodowościowe.

Tutaj film prezentujący jeden z takich przerywników. Widać, że zmiany istnieją, ale nie są drażniące ( Youtube / Censored Gaming )

Było to dość ciche i spokojne rozwiązanie, zmiany przeszły spokojnie, o temacie mówiono dość krótko. Pokazało to jednak, że Rockstar rozumie co się dzieje i wie, kiedy odpuścić. Zmiany nie były wielkie, a lepiej zrobić to tak, niż ryzykować wojny sądowe. To, co “się zadziało” wobec kolejnej części gry, jest do dzisiaj podstawowym argumentem dla tezy o tym, że “gry są złe, zniszczą Cię”.

“Gorąca Kawa” dla (nie całkiem) dorosłych

Każdy, kto grał w San Andreas wie, że jedną z możliwości jest posiadanie kobiety. Oznacza to randkowanie, wspólne przejażdżki po dzielni oraz zbliżenia intymne na zakończenie (tzw. Hot Coffee). Początkowo, twórcy chcieli, by tej zabawie towarzyszył gracz, sterując CJ’em w ramach minigierki, ale ostatecznie zrezygnowali z pomysłu na rzecz trzęsącej się kamery. Ale że Rockstar nienawidzi usuwania niepotrzebnych rzeczy, kod istniał jako wykomentowany w grze, ale nie był używany. Istniał na “w razie gdybyśmy dopracowali”. Gra została oddana do oceny, zweryfikowana tak, żeby mogła zarobić swoje pieniądze. W dniu premiery zaczęło się rozpracowywanie kodu gry (sprawę ułatwiało użycie tego samego silnika). Dzięki temu napotkano wiele ciekawych rzeczy, ale trzeba było czekać na pecetową wersję gry, żeby można było faktycznie przekonać się o skali problemu.

Nie pokażę Wam tego moda w akcji, ale macie tutaj coś podobnego ( Youtube /TheJizzy )

Na początku Rockstar się bronił, mówiąc, że to nie jest ukryty kod, a wielki mod idący zbyt daleko. Twórca moda, holender Patrick Wildenborg (znany także jako PatrickW) zaprzeczył, mówiąc, że zmienił jedną rzecz w pliku gry odpowiadającym za skrypty i to cały czas tam było. Jako dowód przestawiono wersję gry na PS2, która zawierała ten element. Co ciekawe, konsolowcy też mogą spróbować Hot Coffee, wystarczy skorzystać z programów do wprowadzania modyfikacji kodu gier – przykładowo Gameshark.

Była to ciężka sytuacja dla Rockstar i dla graczy

Do walki przystąpiło wiele osób i organizacji, między innymi Hillary Clinton oraz organizacje pokroju “Peaceholics”. Sprawa Hot Coffee była także powodem do dyskusji na temat szkodliwości gier wideo.

W związku z tym problemem oraz oszustwem Rockstara, ocena wiekowa gry została ustawiona na “Tylko dla dorosłych”. Oznaczało to, że wiele sklepów wycofało grę z półek, a Rockstar musiał szybko wprowadzić poprawki usuwające dostęp do Hot Coffee. Było to także wypowiedzenie wojny modderom, którzy spowodowali problem. Od teraz, gra sprawdzała pliki i najmniejsze zmiany powodowały, że gra się crashowała, co wymuszało reinstalację gry. Dopiero któraś z końcowych wersji pozwoliła na wprowadzanie modów.

W następnej części jeszcze pozostaniemy przy GTA, ale to ostatni odcinek o GTA, obiecuję. Porozmawiamy w nim o tym, dlaczego speedrunnerzy grają po japońsku oraz dlaczego powinno się unikać wersji ze Steam. Dodatkowo, proszę Was, czytelnicy, o przesyłanie nam bugów, ciekawostek i glitchy z gier, w które gracie, poprzez fanpage lub na grupie Testerzy gier. Bez Was ta seria skazana jest na moje pomysły, a miał to być projekt, gdzie i Wy możecie zostać Testerami Gier. Teraz żegnam się z Wami i spotkamy się w następnym numerze serii Tester Gier Psuje. Cześć.

Fan gier strategicznych, symulatorów wojennych oraz gier wyścigowych. Z zamiłowania fan początków przemysłu growego i pseudo znawca historii technologii i gier. Gracz konsolowy pecetowy. Do niedawna sprzedawca gier konsolowych. Prywatnie fan seriali i książek z rosyjskiego nurtu Post-Apo.

Adrian Kozicz

Fan gier strategicznych, symulatorów wojennych oraz gier wyścigowych. Z zamiłowania fan początków przemysłu growego i pseudo znawca historii technologii i gier. Gracz konsolowy pecetowy. Do niedawna sprzedawca gier konsolowych. Prywatnie fan seriali i książek z rosyjskiego nurtu Post-Apo.