fbpx

Sprzedaję rzepę w Animal Crossing: New Horizons – recenzja [SWITCH]

Stresik w pracy? Znów coś poszło nie tak? Masz ochotę rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady? Spokojnie, przed podjęciem tak drastycznego kroku warto sięgnąć po Animal Crossing: New Horizons.

Bądźmy szczerzy, kogo nie rozczulają małe słodkie zwierzątka? No właśnie. Nowy tytuł na wyłączność od Nintendo daje tonę radości i pełnego “czilu”, gdzie z czasem odwiedzanie naszej wysepki stanie się codzienną rutyną. Jednak zacznijmy od początku.

animal crossing new horizons recenzja

Świat

Nie będzie kłamstwem, jeżeli powiem, że cały świat w Animal Crossing jest w rękach gracza. Serio; to grający ma największy wpływ na to, jak będzie wyglądać wyspa, na której będziemy spędzać swoje wirtualne życie. Jedyną osobą (?), która jest ważniejsza od samego gracza, jest ten cholerny lichw… ekhem … miłościwe nam panujący Tom Nook. Jest to typ japońskiego szopa pracza (jap. hondo-tanuki) i jest jedną z najważniejszych osób na wyspie, gdyż to on koordynuje całością prac wykonawczych oraz zleca nam “główne” zadania. Pobiera naszą walutę, jeżeli chcemy zamienić namiot na dom czy też powiększyć posiadłość. W późniejszym czasie, oprócz startowych rezydentów, nasza wyspa może pomieścić więcej mieszkańców. Dzięki temu wszytko nabiera życia i sprawia, że jesteśmy ważną częścią społeczeństwa AC. Zwłaszcza gdy to dzięki naszej ciężkiej pracy nowi rezydenci mają gdzie mieszkać, a kieszenie Tom Nooka są pełne mamony.

animal crossing new horizons recenzja

Rozgrywka

Co do samej zabawy w Animal Crossing, jest prosto i wygodnie, do naszych zadań należy eksploracja oraz tworzenie/budowanie. Stworzonym przez siebie awatarem przemierzamy wysepkę, zbieramy surowce, które później posłużą nam do stworzenia różnych dodatkowych rzeczy, które upiększą nam wyspę. Oprócz zbieraniem i tworzeniem, zajmujemy się również nawiązywaniem przyjaźni z naszym słodkim zwierzęcym społeczeństwem. Oprócz tego, z czasem pojawiają się nowe budynki czy też postacie, które dają nam typowe “fetch questy”. Dlatego też duża część gry opiera się na zbieraniu i kolekcjonowaniu skamielin, ryb oraz owadów. Z tego powodu głównymi przyrządami, którymi posługuje się gracz, są wędka, siatka oraz łopata. Oprócz zbierania fauny i flory ważnym aspektem jest zarabianie ichniejszej waluty. Sposobów na zarobienie bellsów jest kilka, można zbierać i sprzedawać owoce, kwiaty oraz ryby. Jednakże jeżeli jesteś dorosłym chłopcem, jak autor tekstu, to podejmiesz się najbardziej wyzywającego sposobu, a mianowicie zaczniesz handlować… rzepą. Tak, rzepa jest towarem luksusowym, w który to warto inwestować, bo gdy ma się szczęście, to na samej rzepie można zbić niezłe kokosy. “Taniej kupić, drożej sprzedać (…)”, jak to mawiał pewien zespół.

Co też jest naprawdę super w Animal Crossing: New Horizons, to poczucie pełnego luzu oraz sam fakt, że mamy wpływ na to, jak nasza wymarzona wyspa ma wyglądać. Jak mają być posadzone drzewa, gdzie będą posadzone kwiaty, gdzie będą domy naszych sąsiadów, a także, gdzie będą się budować sklepy. Od nas zależy, jakie będą chodniki, lampy, fontanny czy też inne dodatki. Chcesz zrobić sobie wodospad? Jasne, nie ma sprawy, kilka kliknięć w Nookphonie (jest to cyfrowy telefon naszego awatara, który pełni rolę notatnika i steruję dużą częścią mechanik w grze, które z czasem się odblokowuje) i wszytko gotowe.

Nie można również zapomnieć o tym, jak dużo humoru oraz zabawnych sytuacji jest obecnych w Animal Crossing. Większa liczba lokatorów na wyspie powoduje z czasem coraz więcej interakcji pomiędzy nimi. My, będąc świadkami ich rozmów czy też wspólnego śpiewania, czujemy się jak część wirtualnego społeczeństwa. Jest to naprawdę bardzo miłe i wciągające uczucie.

Jednakże trzeba mieć na uwadze, że tempo rozgrywki, które – nie ma co ukrywać – jest wręcz ślimacze, sprawi, że mnóstwo graczy niestety może odbić się od tego tytułu. To nie jest typ gry, który możemy odpalić na kilka godzin pod rząd. Tutaj tempo gameplayu rozgrywa się na dniach. Co oznacza, by zobaczyć efekty swojej pracy, naprawdę trzeba odczekać 24 h. Dla mnie jest to ogromnym plusem, gdyż bardzo mocno i dobitnie widać to, co tworzymy. Jeżeli posadzimy drzewko, to musimy odczekać dwa dni i wtedy zobaczymy, jak ono naprawdę rośnie. Gra również dostosowuje się do ustawień czasu na naszej konsolce, co sprawia, że godzina i pora dnia pokrywają się z naszą strefą czasową. To samo się tyczy pór roku. Jeżeli teraz zaczęliśmy lato, to nasi mieszkańcy również. Jest to dla mnie naprawdę fenomenalne.

Kolejną rzeczą, która może zrazić, to tempo “craftowania” rzeczy oraz narzędzi. Niestety twórcy nie wpadli na to, by w jakiś sposób przyspieszyć proces tworzenia dodatkowych rzeczy. Każdy nowy mebel czy narzędzie musimy pojedynczo wybierać. Dopiero po skończonej animacji, znów trzeba się przeklikać w ten sam sposób. Niestety dla wielu może to być męczące.

Jednak są to rzeczy, które nie wpływają aż tak mocno na cieszenie się naszą wyspą.

animal crossing new horizons recenzja

Grafika i Dźwięk

Co do aspektów wizualnych oraz dźwiękowych, są one na bardzo wysokim poziomie. Wysepki są ślicznie zrobione i cieszą oko swoją pastelową paletą kolorów. Grafika jest stylizowana, co oznacza, że pozostanie na bardzo długo świeża i bardzo ładna. Wiadome jest to, że gra powstała z zamysłem, by również przyciągnąć młodszych graczy. Jednak z tego co widzę, to OGROMNA część zwierzęcego fanbase’u to osoby dorosłe. Jednak nie zdziwię się temu, że sam styl grafiki oraz postacie przyciągną młodszych eksploratorów. Samą grę obserwujemy w widoku izometrycznym, gdzie będąc na zewnątrz mamy możliwość ustawienia kamery w dwóch wysokościach. Z kolei w budynkach mam dowolną możliwość sterowania kamerą.

Co do muzyki, jest naprawdę bardzo dobrze skomponowana i jest w pełni sielankowa, co tylko umacnia uczucia płynące z gry. Fajnym dodatkiem jest również to, że gdy podejmiemy dialog z inną postacią, to każdy NPC ma własny “dżingiel”, co sprawia, że rozmowa z kimś innym nie jest taka sama. Z reguły ten motyw muzyczny dla każdej postaci też odwzorowuje jej charakter. To jest niesamowite, że po prostych kilku nutach jesteśmy w stanie stwierdzić, czy zwierzaczek, z którym gadamy, jest z charakteru poważny, czy też może trochę ciamajdowaty.

animal crossing new horizons recenzja

Jakość

Animal Crossing: New Horizons okazał się być nowym hitem sprzedaży; a moim zdaniem, również może być tytułem, który w ogromnym stopniu przyczynił się do jeszcze większego zainteresowania samym Switchem. A to tylko dowodzi temu, że sama produkcja jest wykonana z najwyższą starannością. Podczas rozgrywki nie spotkałem się z żadnym bugiem czy błędem, który by mi przeszkodził w eksploracji. Czerpałem i w sumie dalej czerpię ogromną radość z odwiedzania mojej wyspy czy też wysp znajomych. Wiem, że gra zostanie ze mną na długo i nie mogę się doczekać zmian pór roku również w mojej konsoli.

Jedynym i w sumie najbardziej oczywistym minusem (no dobra, może nie minusem, ale przykrym faktem) jest to, że gra została stworzona przez Nintendo, więc niestety nie doczekamy się polskiej lokalizacji, a szkoda.

Ocena

Jak dla mnie, nowe Animal Crossing jest świetnym system sellerem dla Switcha. Ta gra ma wszystko, co powinna mieć podręcznikowa elektroniczna piaskownica: czyli to, że mamy wpływ na otaczający nas świat, oraz że mamy pełną swobodę eksploracji. Same te aspekty dają ogromną frajdę z tytułu; a dodajmy do tego jeszcze humor, słodkie postacie oraz prawdziwe poczucie progresu. Nie ma drugiej takiej gry jak Animal Crossing, to mogę wam zapewnić. Dlatego wrzuć na wstrzymanie, wsiądź w pierwszy samolot DoDo Airlines i odkryj swoją własną wyspę.

animal crossing new horizons recenzja

Animal Crossing: New Horizons
9.2/10
  • Świat: 10/10
  • Rozgrywka: 8/10
  • Grafika: 9/10
  • Dźwięk: 10/10
  • Jakość: 9/10
Jeden z ciekawszych tytułów tego roku; zostanie ze mną na długo. Świetnie stworzony sandbox z mnóstwem interakcji społecznych. No i są zwierzaczki; każdy lubi zwierzaczki. Jeżeli masz już Switcha, to jest to tytuł, w który trzeba zagrać.

Platforma testowa NS

    • +Wolność
    • +Swoboda
    • +Stylizowana grafika
    • +Poczucie prawdziwych postępów w grze
    • Wolne tempo rozgrywki
    • Nieprzemyślany do końca system craftingu
    • .
    • .
    • .
    • .
    • .

Jak oceniamy gry?


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubskrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.
Avatar

Łukasz Szczepański

Niespełniony artysta. Fan RPG-ów wszelakich. Wielbiciel sushi i „chińskich" bajek. Chciałby mieć siwe włosy jak Dante lub Geralt.