JEZUS złapany w POKEBALL!? | PODŁOGA TO LAWA (22.01 – 28.10)

Panie i Panowie, zdejmujemy kurtki! Mamy dla Was alternatywne źródło ciepła, w postaci wrzących nowinek!

Podłoga to lawa, czyli 3 najgorętsze newsy tygodnia! W każdy poniedziałek o godzinie 18:00 na kanale TesterGier.pl!

Poniższy tekst jest skryptem stworzonym na rzecz materiału wideo i został napisany w sposób sprzyjający deklamacji.

Katolickie pokemony?

Olbrzymia popularność Pokémon Go, czyli gry opartej o rozszerzoną rzeczywistość, jest niezaprzeczalna. Produkcja w dniu swojej premiery okazała się wielkim hitem, który poruszył nie tylko społeczność graczy, ale również tradycyjne media, często doszukujących się negatywnego wpływu u tego typu zabawy.
W branży gier wideo do tej pory znalazło się wielu naśladowców, chcących wykorzystać popularność tytułu dla swoich zarobków. Nikt jednak nie spodziewał się, że modelem rozgrywki zainteresuje się sam Watykan, który zlecił stworzenie… katolickich Pokémonów.

Follow JC Go, bo tak nazywa się gra, opiera się o podobne zasady co pierwowzór, jednak zamiast potworków rodem z popularnego anime, gracz ma za zadanie zbierać świętych oraz postacie biblijne. Do pochwycenia bohatera gracz naturalnie nie wykorzystuje Pokéballi – warunkiem złapania jest poprawna odpowiedź na pytania dotyczące biografii świętego. To wszystko!

Już sam interfejs przypomina grę studia Niantic. Źródło: CNet

Powstanie gry wiąże się bezpośrednio z nadchodzącymi Światowymi Dniami MłodzieżyPanamie. Tytuł jest dostępny na urządzenia mobilne z systemami Android oraz iOS i na ten moment obejmuje jedynie język hiszpański.

Możemy jedynie spekulować, jak potoczą się losy produkcji, jednak patrząc na stosunkowo szybki spadek hype’u na Pokemon Go, w stosunku do dnia premiery, można założyć, że gra zniknie tak szybko, jak się pojawiła. Z drugiej strony mikropłatności zawarte w modelu Free-To-Play nie zasilają kont twórców, a przeznaczane są na cele charytatywne, co oznacza, że produkcja finansowana jest z innego, zewnętrznego źródła – dopóki ono istnieje, gra również będzie istnieć.

Najlepsza gra w historii?

Red Dead Redemption II. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o tej produkcji studia Rockstar. Kolejna odsłona “GTA na Dzikim Zachodzie” zadebiutowała w piątek o północy i okazuje się, że tytuł może zostać okrzyknięty najlepszą grą w historii!

Gracz wciela się w jednego z liderów grupy bandytów, która w wyniku nieudanego napadu na bank, musi ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości. Wiele decyzji gracza wpływa na przebieg fabuły, a co za tym idzie, również na losy bandyckiej grupy głównego bohatera.

Oszałamiająca oprawa graficzna to jeden z bardzo wielu atutów debiutującego tytułu. Źródło: WhatNext.pl

Często w tej serii informuję was o dużych premierach, które zebrały wysokie noty – i wiecie co…? Żadna z poprzednio omawianych gier nie dorasta drugiej części RDR-a do pięt. Większość redakcji portali internetowych jednogłośnie okrzyknęło produkcję mianem “dziesiątki”, a niektóre serwisy żałowały, że nie małą możliwości wystawienia “jedenastki”.

Recenzenci wskazują na wybitnie skonstruowaną warstwę fabularną. Twórcy przygotowali mnóstwo wciągających, świetnie napisanych dialogów, które składają się na wspaniale stworzoną warstwę fabularną. Wszystkie, nawet najmniejsze zajęcia, zrealizowane zostały w formie zadań, do czego dochodzi cała masa wciągających zdarzeń losowych.

Gameplayowo wcale nie jest gorzej. Wszystkie mechaniki są idealnie dopracowane z dbałością o najmniejsze szczegóły oraz perfekcyjnie oddają realizm danych czynności. Ilość różnorakich animacji i pobocznych czynności sprawia, że gra rzeczywiście jest płynna i nie posiada luk, które gracz musi sam uzupełnić w swojej wyobraźni.

Przed premierą twórcy chwalili się szeroką gamą różnych gatunków zwierząt. Źródło: @RockstarGames

Według recenzentów oraz całej rzeszy graczy, Red Dead Redemption II, od studia Rockstar, jest najlepszą grą akcji, jaka kiedykolwiek pojawiła się w świecie cyfrowej rozrywki. Czy tak jest? Warto przekonać się samemu. Dajcie znać w komentarzach, co uważacie o tej genialnej produkcji i czy zgadzacie się z opinią recenzentów.

World War 3 jednak na topie!

W zeszłym tygodniu opowiadałem wam o niefortunnej awarii serwerów gry World War 3 od studia The Farm 51, przez którą gracze nie mogli rozpocząć rozgrywki. Aktualnie sprawa serwerów jest stosunkowo stabilna, jednak gracze nadal pamiętają o paskudnym przebiegu zdarzeń.

Szczególnie dotkliwa okazała się niepotwierdzona informacja, jakoby serwery WW3 zostały zwyczajnie zaatakowane przez hakerów. Takie rzeczy się zdarzają, jednak nie potrafię znaleźć powodu, który skłonił ich do takiego działania.

Do niedawna ten ekran ładowania był jedynym, czego doświadczali gracze. Źródło: World War 3

Nieco paradoksalnie, ale na korzyść twórców, gracze nie odwrócili się od polskiego tytułu i nadal dokonują zakupu. Już w tym momencie deweloperzy znajdują się na wygranej pozycji, a koszty produkcji zwróciły się w trzy dni. Dotychczasowe zyski wynoszą PONAD 8 milionów złotych!

Warto przypomnieć, że tytuł aktualnie znajduje się w early accessie, a data premiery planowana jest na koniec 2019 roku. “Polski Battlefield” zdaje się być oczkiem w głowie swoich twórców i najprawdopodobniej nie osiądą na laurach, stale rozwijając swoją produkcję.


Dołączcie do naszej grupy Facebookowej – Testerzy Gier, aby dzielić się ciekawymi promocjami z naszą społecznością, zachęcamy także do polubienia naszego fanpage, aby być na bieżąco z newsami ze świata gier. Jeżeli lubicie także oglądać recenzje z gier zostawcie suba na naszym kanale YouTube.

I oczywiście – odwiedźcie nas na Discordzie!

Weteran gier wideo, mający styczność z praktycznie każdym gatunkiem. RPG’owy ekspert, scenariuszowy wyjadacz, growy znawca. Wszędzie dostrzega alegorie, nawiązania do ogólnopojętej kultury i głebokie przesłania egzystencjalne. Prywatnie fan dobrego horroru, niegardzący ambitną parodią. Hip-Hopowy słuchacz, preferujący klimaty oldschoolowe.

Kamil Wiechnik

Kamil Wiechnik

Weteran gier wideo, mający styczność z praktycznie każdym gatunkiem. RPG'owy ekspert, scenariuszowy wyjadacz, growy znawca. Wszędzie dostrzega alegorie, nawiązania do ogólnopojętej kultury i głebokie przesłania egzystencjalne. Prywatnie fan dobrego horroru, niegardzący ambitną parodią. Hip-Hopowy słuchacz, preferujący klimaty oldschoolowe.