fbpx

Bus Simulator 18 – recenzja [PC]

Fenomenem symulatorów jest fakt, że pozwalają graczowi między innymi wcielić się w rolę zwykłego, szarego pracownika wykonującego swoją rutynową robotę, przy czym nie pozwalają mu odczuć nudy wynikającej z tej rutyny. Tak przynajmniej głoszą wytyczne dla idealnej symulacji komputerowo-growej, które (jak powszechnie wiadomo) rzadziej niż częściej są w pełni wdrażane w życie.

Podobnie kreuje się sytuacja z Bus Simulator 18 od niemieckiego studia StillAlive. Rozgrywka oparta o pracę policjanta czy strażaka sama w sobie jest stosunkowo urozmaicona, ze względu na temat jaki podejmuje. Problem pojawia się w momencie, w którym twórcy mają na celu pokazanie bardzo jednostajnej i nieobfitej w zwroty akcji pracy – takiej jak zawód kierowcy autobusu. Taka sytuacja zmusza ich do wymyślania pomysłowych urozmaiceń, które mają za zadanie wyplenić rutynę z rozgrywki i uczynić całą produkcję bardziej żywotną.

Klucz został dostarczony dzięki uprzejmości wydawcy Astragon Entertainment.

Świat

Mapa Seaside Valley – bo właśnie taką nazwę nosi miasto, po którym graczowi przyjdzie się poruszać – zawiera kilka pomniejszych obszarów. Trasa startująca w Parku Technologicznym przejeżdża przez obszary wiejskie i teren industrialny, by ostatecznie zakończyć się w miejscowym miasteczku. Skoro gra polega na powadzeniu autobusu, to nie trudno się domyślić, że prym będą tutaj wiodły zasady ruchu drogowego i wszystko, co z nimi związane. Siłą rzeczy, to głównie to tutaj znajdziemy… drogi. Wszystkie budynki, roślinność i inne obiekty są jedynie tłem, które nie ma żadnego innego zastosowania niż to wizualne.

Same trasy zostały tutaj zaprojektowane w taki sposób, aby z ich winy nie fundować graczowi żadnego opóźnienia (które jest naturalnie karygodne w tym zawodzie). Medal niestety ma drugą stronę: projekt dróg jest prosty, wręcz banalny. Ot, zwykła jazda prosto, przeplatana klasycznymi skrzyżowaniami i (rzadko występującymi) rondami. Ilość obecnych znaków drogowych również została mocno zniwelowana, ograniczając się do tych mówiących o dozwolonej prędkości i pierwszeństwie przejazdu, plus drogowskazy. Jest to stan po części wytłumaczalny; w obszarze miejskim, kierowanym przez sygnalizację świetlną, znaki drogowe nie są koniecznym narzędziem, jednak mimo wszystko gracz może poczuć pewien niedosyt.

bus simulator 18 recenzja
Ze spokojnych terenów wiejskich ku miejskiej dziczy.

Warto tutaj wspomnieć o wcześniej wspomnianej próbie tchnięcia życia w rutynową rozgrywkę. Na samym początku zabawy gracz ma do dyspozycji tylko niewielki obszar, zawierający garstkę dostępnych przystanków. Kolejne partie terenu odblokowywane są w toku wykonywania specjalnych zadań, które niestety nie należą do zbyt ambitnych.

ROZGRYWKA

Pomimo wielu starań twórców w celu urozmaicenia rozgrywki, należy jasno stwierdzić, że skończyło się właśnie na staraniach. Cóż z tego, że na drogach gdzieniegdzie pojawiają się dziury i progi, pasażerów należy upominać, a od czasu do czasu jeden z nich będzie musiał koniecznie wysiąść z pojazdu na środku ulicy – kiedy jazda od przystanku do przystanku wciąż jest diabelsko… nudna!? Jest to wywołane nie tylko niezbyt ambitnym poziomem urozmaiceń, ale także ich niewielką liczbą. Ile razy można sprzedawać ten sam bilet, albo opuszczać rampę dla niepełnosprawnego pasażera?

Mimo to, chyba najbardziej nieudanym systemem, którego istnienie nie ma absolutnie żadnego sensu, jest możliwość poruszania się swoim kierowcą na piechotę. Podczas kiedy przechadzanie się po autobusie jest jeszcze do przełknięcia – ponieważ gracz pod koniec każdego kursu powinien posprzątać śmieci pozostawione przez niewychowanych pasażerów lub kontrolować, czy posiadają oni bilety (dokładnie tak, kierowca!) – to przechadzanie się po mieście prezentuje się tak, jakby zostało zrobione na ostatnią chwilę! Jak wspomniałem wcześniej, świat przedstawiony w Bus Simulator 18 jest jedynie wizualnym tłem w stosunku do rozgrywki, więc trudno doszukiwać się tutaj jakichkolwiek interakcji z otoczeniem. Co więcej, w tym trybie poruszania się system kolizji praktycznie nie istnieje! Przez postacie niezależne nasz bohater zwyczajnie przenika, a przy kontakcie z nadjeżdżającym samochodem, zostaje on “zgarnięty” przez niego na bok.

bus simulator 18 recenzja
Ale… dlaczego!?

Wcześniej wspomniany ruch drogowy od strony technologicznej prezentuje się jeszcze mizerniej niż od jakości swojego wykonania. Pojazdy zawsze zakładają, że ruch odbywa się w 100% zgodnie z przepisami, nie zważając na potencjalne niebezpieczeństwa. Przy wjechaniu na środek skrzyżowania, podczas gdy dla nas jest czerwone światło, inne samochody nawet nie próbują hamować. Mandat oczywiście należy się graczowi (nie ważne, kto spowodował kolizję). Cierpi tu również animacja jazdy wehikułów uczestniczących w ruchu drogowym – zawsze identycznie wjeżdżają w zakręty (łamiąc przy tym prawa fizyki), przez co wyglądają, jakby poruszały się “po szynach” (pragnę przypomnieć, że nie mówimy tu o symulatorze tramwaju).

Na szczęście tytuł posiada pewną ilość ciekawych i pozytywnych mechanik. Gracz, jako właściciel firmy komunikacyjnej, może ingerować w jej organizację, co oznacza dowolność w tworzeniu konkretnych tras, przydzielaniu im konkretnych kierowców i autobusów oraz ogólnym wpływie na finanse. Gracz pełni tu rolę “przecierającego szlaki”, co oznacza że zysk z jednorazowego przejechania trasy staje się bazowym zyskiem dla jednego kursu kierowcy (który odbywa się już bez ingerencji grającego). Do tego dochodzą różne opcje poboczne, takie jak obklejanie autobusów reklamami. Mimo to, samo zarządzanie firmą jest bardzo uproszczone i nie wymaga od gracza obierania żadnej strategii.

bus simulator 18 recenzja
Nikt mi nie wmówi, że to moja wina!

Pomijając, że na dłuższą metę gra potrafi ostro przynudzać, to sama praca kierowcy (i wszystko co się z nią wiąże) została przedstawiona bardzo przystępnie. Gra ocenia terminowe docieranie na przystanki, precyzyjne parkowanie w ich pobliżu oraz to, czy kierowca dba o bezpieczeństwo pasażerów (unikanie gwałtownych zahamowań, kolizji itp.). Same oceny kierowcy przekładają się na iście RPG-owe mechaniki levelowania posiadanych przystanków – im wyższy poziom danego przystanku, tym więcej pasażerów nań czekających.

Dobrym pomysłem było wprowadzenie do serii trybu multiplayer, pozwalającego czterem graczom na prowadzenie swojej własnej firmy. Niestety, prócz kursów kooperacyjnych, przy których gracze jeżdżą “na dwa autobusy”, lub jeden z nich pełni rolę “kanara”, interakcja między graczami praktycznie nie istnieje. Oczywiście, mogą się oni spotkać w świecie gry, jednak na tym zabawa się kończy – graczy łączy jedynie wspólny świat i wspólne przedsiębiorstwo. Kolejnym utrapieniem dla korzystających z tego trybu są liczne lagi, mogące skutecznie utrudnić im zabawę.

Jedynym pozytywnym aspektem trybu wieloosobowego jest możliwość dzielenia się swoją kreatywnością z pozostałymi uczestnikami. Pomaga w tym wcześniej wspomniane kreowanie własnych tras oraz swobodne nazywanie ich. Tylko na serwerze KZK GOP, prowadzonym przez przesympatycznego SZEFAPAWŁA, możecie pojechać z Będzina do Dąbrowy Górniczej (przynajmniej w świecie wyobraźni)!

bus simulator 18 recenzja
Na tym interakcja się kończy…

grafika

Duża innowacja oprawy graficznej w stosunku do poprzednich odsłon serii wychodzi grze na duży plus. Tekstury (jak przystało na symulator), mimo że nieco “płaskie”, wyglądają wyjątkowo przystępnie. Całe otoczenie (przynajmniej z daleka) wygląda okazale, do czego dochodzą różne efekty pogodowe (niepojawiające się w sposób losowy) urozmaicające krajobraz. Jeśli dodać do tego liczne shadery upiększające obraz, można by pokusić się o stwierdzenie, że grafika w Bus Simulator 18 jest wręcz przewspaniała.

Niestety nie jest tak kolorowo (dosłownie i w przenośni) – najsłabszym ogniwem graficznym w grze jest badziewna animacja obiektów, co przekłada się na ich “klocowatość”. Pojazdy suną do przodu, jakby zostały zaprojektowane przez amatora. Pasażerowie mają się podobnie, z tym że są oni bardzo nieróżnorodni (co drugi jest identyczny). Co więcej, nawet wygląd tych kilku typów NPC jest beznadziejnie brzydki.

bus simulator 18 recenzja
Czy ten kierowca chce mi coś przekazać?

Swoją cegiełkę na niekorzyść produkcji dokładają wcześniej wspomniane shadery, które czasami potrafią być nieco przesadzone. Niektóre efekty świetlne wydają się być nierealistyczne, niemożliwe do zaistnienia w prawdziwym świecie. Na szczęście takie przypadki można wyliczyć na palcach jednej ręki.

dźwięk

Muzyka w grze jest bardzo, ale to bardzo przeciętna. Podobnie spokojną i łagodną ścieżkę dźwiękową dało się usłyszeć między innymi w Euro Truck Simulator 2 – każdy, kto grał, powinien wiedzieć o co chodzi. Niestety, jak to miało miejsce we wspomnianej produkcji, utwory są słyszalne jedynie z poziomu menu gry. Z jednej strony jest to zabieg iście realistyczny – kierowca MPK nie słucha radia podczas pracy – jednak na potrzeby produkcji twórcy mogli pokusić się o pominięcie tego drobnego szczegółu. Tego typu zabieg na pewno urozmaiciłby w pewnym stopniu samą rozgrywkę, jednocześnie przedłużając żywotność produkcji.

Dźwięki otoczenia także nie wychodzą ponad standardową “piątkę”. Jedynym bardzo irytującym minusem jest tutaj obecność powtarzających się kwestii wypowiadanych przez pasażerów. Impreza w Starym Tartaku czy nowy film o superbohaterach… gdzieś to już chyba słyszałem. Jak głosi pewien easter egg, zawarty w jednej ze wspomnianych wypowiedzi: “Wypowiadam kwestię dialogową, by przerwać głuchą ciszę”. Niestety efekt jest odwrotny, a paplanina podróżujących potrafi doprowadzić do szału!

jakość

Pomijając ogólną “klocowatość” obiektów, najgorszym jakościowo ogniwem Bus Simulator 18 jest system kolizji. Pasażerowie nieraz klinują się w drzwiach pojazdu (nie chodzi tutaj o wyreżyserowaną sytuację losową), zamarzają w miejscu albo przenikają przez siebie. Możliwe, że twórcy uznali to za problem o niskiej szkodliwości i pozostawili sprawę taką, jaką jest. Jeśli rzeczywiście tak było, to okrutnie się pomylili – jest to aspekt, który drastycznie rzuca się w oczy i często bywa bardzo irytujący.

bus simulator 18 recenzja
No idę, albo nie idę!

Ogólnie rzecz ujmując, wiele aspektów produkcji zostało zaprojektowanych na “odwal się”, co objawia się między innymi wieloma bugami – od działania obiektów po lokalizację językową. Na szczęście gra jest na bieżąco aktualizowana i wiele elementów może w przyszłości zostać naprawionych (z naciskiem na słowo “może”).

ocena

Bus Simulator 18 od studia StillAlive nie wybija się swoim całokształtem ponad inne produkcje oparte o symulację nietypowych (i przeciwnie) zawodów. Niezbyt udana próba przedstawienia pracy kierowcy autobusu w taki sposób, by nie zanudzić gracza na śmierć, w połączeniu z licznymi bugami, problemami z systemem kolizji i działaniem ruchu drogowego, sprawiają, że gracz może porzucić produkcję tak samo szybko, jak się nią zainteresował.

Temat został tutaj zrealizowany aż nazbyt realistycznie. Z jednej strony jest to atut – gracze mogą poczuć się niczym prawdziwy pracownik firmy komunikacyjnej; ale co za tym idzie, przekazuje również negatywne aspekty tego zawodu – nudy, nudy i jeszcze raz nudy! Twórcy tego typu symulatorów powinni dołożyć wszelkich starań, by ich produkcja okazała się na dłuższą metę ciekawa, między innymi wprowadzając systemy urozmaicające ją. Tutaj nie zostało to skutecznie zrealizowane, a niezbyt różnorodne wydarzenia losowe i rozmowy pasażerów nijak wspierają żywotność tytułu.

bus simulator 18 recenzja
Kiedy twój kumpel zabroni ci przestawić siedzenie.

Tryb wieloosobowy może być tutaj traktowany za pewne urozmaicenie, jednak niewielkie możliwości interakcji między graczami sprawiają, że i ta opcja jest mało zajmująca. Inni gracze istnieją w świecie gry, ale jest to jedyna korzyść płynąca z tego rodzaju rozgrywki.

Bus Simulator 18
4.6/10
  • Świat: 7/10
  • Rozgrywka: 3/10
  • Grafika: 6/10
  • Dźwięk: 4/10
  • Jakość: 3/10
Produkcja nie wybija się ponad to, do czego przyzwyczaiły nas inne symulatory tego typu. Z początku ciekawa rozgrywka na dłuższą metę okazuje się niesamowicie nudna, co wynika ze specyfiki pracy kierowcy autobusu. Twórcy postarali się zaimplementować pewne urozmaicenia rozgrywki, jednak są one mało różnorodne i niezbyt ambitne. Pośród masy bugów (szczególnie z systemem kolizji) da się tu zauważyć przystępnie stworzoną oprawę graficzną, która jednak nie nadaje się do dogłębnej kontemplacji i stanowi jedynie wizualne tło dla rozgrywki. Tryb multiplayer, mimo że istnieje, nie zakłada zbyt dużej interakcji między graczami i ogranicza się do wspólnego odbywania kursów oraz pracy dla wspólnej firmy.

Platforma testowa PC

  • Procesor: Intel Core i5-6400 2.70 GHz
  • Grafika: NVIDIA GeForce GTX 960
  • Pamięć: 8 GB RAM
  • System: Windows 10 Home
  • +Realistyczne przedstawienie pracy kierowcy autobusu
  • +Prosty, ale satysfakcjonujący system zarządzania własną firmą
  • +Przyzwoita grafika
  • Rutynowa rozgrywka przeobraża się w nudę
  • Liczne błędy, szczególnie z systemem kolizji
  • Sztywna animacja obiektów
  • Jednostajny, mało dynamiczny ruch drogowy
  • Mało sposobów na interakcję z graczami w trybie multiplayer
  • Beznadziejny tryb przemieszczania się na piechotę

Jak oceniamy gry?


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubksrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Kamil Wiechnik

Kamil Wiechnik

Weteran gier wideo, mający styczność z każdym gatunkiem. RPG'owy ekspert, scenariuszowy wyjadacz, growy znawca. Wszędzie dostrzega alegorie, nawiązania do ogólnopojętej kultury i głebokie przesłania egzystencjalne. Twórca wideo, zarówno tego dotyczącego gier, jak i tego bardziej ambitnego!