Herobrine

Minecraft jest jedną z tych gier, które gracze po prostu lubią. Nie tylko spędzają w niej mnóstwo czasu, ale również poświęcają sporo energii na to, by otaczający ich wirtualny świat prezentował się możliwie jak najpiękniej. W rzeczy samej bowiem Minecraft sam w sobie jest tytułem szczególnym – i dowiedziono już nawet, że pomaga wielu osobom radzić sobie z problemami życia codziennego.

Dlaczego więc ich nie nastraszyć?

Herobrine

Pewien gracz opublikował następującą opowieść: otóż, grając w trybie jednoosobowym natknął się na przedziwną postać. Wyglądała ona jak domyślny awatar innego gracza, posiadała jednakże puste, białe oczy. Ponieważ miał on stosunkowo słaby komputer, mógł grać na ograniczonej widoczności. Ciągle zdawało mu się więc, że w mgle, która zakrywała horyzont widzi owego awatara. Kilkukrotnie sprawdził, czy nie jest przypadkiem podłączony do trybu multiplayer, a kiedy wykluczył ten fakt, poważnie się zaniepokoił.

Rzecz jasna, jak to w takich opowieściach bywa, gracz próbował opublikować swoją opowieść na forach o Minecrafcie. Jego posty były jednak bardzo szybko usuwane, a kiedy ten się uparł, dostał wiadomość od użytkownika Herobrine o treści „przestań”. Rzecz jasna, profilu rzeczonego gracza nie było, błąd 404.

Jak w dobrym dreszczowcu, gracz dostał wiadomość od innego gracza via mail. Dowiedział się, że administratorzy wiedzą o problemie, ale starają się go ukryć. Poza tym, czytają podobno prywatne wiadomości, które wysyłają sobie nawzajem użytkownicy. Groza nabiera szerszego wymiaru – teorii spiskowej.

Krótkie śledztwo wskazuje na to, że Herobrine jest postacią, która należała do brata Notcha, jednego z twórców gry. Jak twierdził autor creepypasty – nawiedzał on po swojej śmierci Minecrafta.

Syndrom bezpiecznego strachu

Opowieść o Herobrine mrozi krew w żyłach, ale jest, zasadniczo, jedną z sympatyczniejszych historyjek tego typu. W przeciwieństwie do BEN drowned oraz moda do Morrowinda, postać, która pojawia się w Minecrafcie, nikogo nie krzywdzi, po prostu pojawia się i śmieci. Znajduje się też w sieci i prosi o zaprzestanie dopytywania o nią. To łagodny, niegroźny duch.

Z tego też tytułu Herobrine nie jest traktowany do końca jako creepypasta przez użytkowników, to raczej coś w rodzaju upiornej maskotki w grze.

Recepcja i odzew

Herobrine szybko stał się swoistą legendą, do której oczko puścili też twórcy, informując przy jednym z patchów, że awatar ten został usunięty i nie będzie już nikogo straszył.

Jego pierwsze pojawienie się datowane jest na rok 2010, kiedy podczas transmisji live z gry ludzie zobaczyli Herobrine na ekranie monitora streamującego gracza. Szybko wpadli w panikę. Po tym wszystkim mamy do czynienia z copypastą, a następnie, po jakimś czasie, Herobrine pojawia się na innym streamie. Jak się okazuje, wszystko to było dowcipem jednego z rozgrywających, który pochwalił się żonie z tego, jak nabrał naiwną gawiedź. Ilość bluzgów, która poleciała pod jego adresem była niemożliwa do zmierzenia. Chwilę później gra streamera doznała crasha, a na jej ekranie pojawił się Herobrine, który poinformował graczy, że znajdują się oni w fikcyjnym świecie, z którego muszą się obudzić.

Zrobiło się nieliche zamieszanie.

Długi żart

Rzecz jasna, wszystko okazało się jednym, wielkim dowcipem sprezentowanym nam przez portal Brocast. Przyznali się oni, że stworzyli tę mistyfikację, by nabrać innych. Nie ma wątpliwości, że im się udało, to jednak nie do końca uspokoiło graczy. Dopiero Notch we własnej osobie zaprzeczył istnieniu Herobrine’a, powiedział nawet, że ma co najwyżej przyrodniego brata, ale nawet się nie znają. Ustawił on nawet filtr antyspamowy na swoim koncie, przekierowujący do gracza automatyczną odpowiedź na temat Herobrine. Wszystko kończy się szczęśliwie.

Jeśli szukacie duchów w Minecrafcie, z całą pewnością nie znajdziecie nic gorszego od tego, co urządzą wam żywi ludzie. I tego się trzymajcie, kochani.


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubskrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Emilia Wyciślak

Polonistka, entuzjastka fantastyki, graczka RPG. W wolnym czasie, którego nie posiadam, pochłaniam dziesiątki książek, gier, filmów i seriali.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *