fbpx

House Flipper – jednoosobowa ekipa remontowa

Jeżeli sprzątanie kojarzy ci się tylko z nieprzyjemnym obowiązkiem i rozkazującym tonem twojej żony lub matki, to gra studia Empyrean jest właśnie dla ciebie. Tutaj jest to nie tylko jeszcze bardziej intensywne, ale jednocześnie szybkie, łatwe i praktycznie bezstresowe.

Symulator wejdzie na rynek już 19 kwietnia, dlatego warto wiedzieć, czego się po nim spodziewać i dlaczego w ogóle warto się nim zainteresować! Kopię do testów gry otrzymaliśmy dzięki uprzejmości jej twórców.

Moja zapowiedź dostępna jest również w wersji wideo.

Gra testowana na wersji BETA 14.04.2018.

Zaczynając skromnie

Początkowa faza rozgrywki polega głównie na wykonywaniu drobnych zleceń, zazwyczaj polegających na niewielkich pracach remontowych. Stanowią one jednocześnie ukryty samouczek, pozwalający graczowi na poznaniu podstawowych mechanik rozgrywki, takich jak sprzątanie, malowanie czy samodzielny montaż mebli. Dodatkowo daje to możliwość początkowego rozwoju umiejętności pozwalających na sprawniejsze wykonywanie prac w późniejszych etapach.

Mimo to, najważniejszym powodem wykonywania zadań jest konieczność uzbierania takiej ilości pieniędzy, która wystarczy na zakup domu przeznaczonego do remontu oraz pokrycie jego kosztów. Na szczęście zbieranie nie trwa zbyt długo – gracz skrupulatnie wywiązujący się ze swoich obowiązków jest w stanie dokonać zakupu już po kilku zleceniach.

House Flipper zapowiedź
I to się nazywa szybki zarobek!

Mechanika wykonywania zleceń jest bardzo prosta i przejrzysta. Gracz jest dokładnie informowany o tym, co ma zrobić oraz jakiego pomieszczenia to dotyczy. Dużym ułatwieniem jest fakt, że status wykonywanego zadania jest aktualizowany na bieżąco (przedstawiony w formie procentów). Mimo, iż zdobycie 100% nie jest wymagane do ukończenia misji, to jest to opłacalna strategia – większa dokładność to większe pieniądze.

Pełne ręce roboty

Po wykonaniu kilku zleceń gracz jest już gotowy do kupienia swojego pierwszego budynku (chociaż słowo “budynek” wydaje się być zbyt neutralnym określeniem). Zaraz po dotarciu na swój nowo zakupiony teren, jego oczom ukazuje się zapadła rudera, pełna śmieci, brudu i zniszczonego sprzętu. Zadaniem gracza jest uprzątnięcie całego bałaganu i uczynienie miejsca zdatnym do zamieszkania. Cóż w tym trudnego?

W ręce gracza zostaje oddanych kilka narzędzi niezbędnych do zamiany lokalu na użyteczny: szczotką może wyczyścić wszelkie zabrudzenia, wałkiem malować ściany, a młotem je wyburzać. Korzystanie z tego drugiego jest szczególnie monotonne – polega na ciągłym zamalowywaniu fragmentów ściany i maczaniu narzędzia w farbie (szczęśliwie, specjalne umiejętności przyspieszają ten proces). Idąc dalej w tym kierunku okazuje się, że cały proces remontu polega na powtarzalności, a co za tym idzie – mozolnej pracy, jednak porównanie stanu początkowego do efektu końcowego sprawia, że wszelkie trudy gracza zostają zrekompensowane.

House Flipper zapowiedź
Aż żal sprzedawać…

Gracz otrzymuje od twórców teoretyczną dowolność w modyfikacji układu pomieszczeń, jednak w praktyce jest to bardzo utrudnione, m.in. przez rury obecne w ścianach. Wiąże się to również z pewnym ograniczeniem – możliwe do zmontowania obiekty wymagają konkretnego, wcześniej określonego miejsca w domu. Wymusza to na graczu wybór z góry określonych rodzajów niektórych mebli, co ujmuje mu kreatywności i możliwości stworzenia własnego stylu. Mimo to, dostępny asortyment jest stosunkowo duży i oferuje wiele różnych rodzai mebli (w przeróżnych kolorach). Możliwości tworzenia wystroju są naprawdę duże i pozwalają graczowi wykazać się jako projektant wnętrz.

Najbardziej irytującym i niepraktycznym elementem mechaniki jest fakt, że rozpoczęcie remontu wiąże się z koniecznością jego natychmiastowego ukończenia. W momencie powrotu do biura postępy się nie zapisują, co sprawia że gracz musi zaczynać wszystko od początku. Fakt, że gra nie informuje o takim stanie rzeczy, sprawia, że jego odkrycie wiąże się z nieprzyjemnym poczuciem zmarnowanego czasu (dodatkowo biorąc pod uwagę, że remont może potrwać nawet godzinę). Dlatego właśnie należy z góry planować swoje działania, przygotowując zapas gotówki w taki sposób, by nie skończyła się w najmniej oczekiwanym momencie.

No dobra, ale co potem?

Po dokonaniu remontu, wstawieniu mebli i akcesoriów oraz upewnieniu się, że nic nie zostało przeoczone, należy wystawić dom na aukcję. Kupujący mają różne style bycia oraz priorytety, a co za tym idzie – wymagają innych (często przeciwnych) założeń. Sprawia to, że gracz powinien od samego początku brać pod uwagę konkretny cel: duża rodzina potrzebuje dużo przestrzeni, a młodemu studentowi zależy głównie na swoim miejscu w świecie. Gra nie informuje grającego o pełnych upodobaniach potencjalnych kupców, ograniczając się do “ciekawostek”, pojawiających się przy okazji ładowania poziomu, oraz słów potencjalnych nabywców (już w trakcie aukcji).

House Flipper zapowiedź
Tabela zysków i strat jest bardzo przejrzysta i jakże pomocna.

Po zakończeniu licytacji oczom gracza ukazuje się tabela podsumowująca finansowe konsekwencje remontu: cenę zakupu działki, wydatki na materiały budowlane oraz zarobione pieniądze. Dodatkowo (jeśli posiada taką umiejętność) gracz może negocjować cenę z nabywcą, żądając jej zwiększenia. Po tym wystarczy dobić targu i zakupić kolejny dom wymagający generalnego remontu. I tak w kółko.

Poza gameplayem

Oprawa graficzna trzyma poziom i zdecydowanie pozwala cieszyć się z efektu działań gracza. Nie wspominając o realistycznym zachowywaniu się światła oraz cienia, a także przyzwoitej głębi ostrości, warto zwrócić uwagę na odbijanie otoczenia na niektórych powierzchniach. Szyby w szafkach, lustra, a nawet metalowe rurki – odbicia w nich zawarte są naprawdę zaawansowane i trzymają poziom charakterystyczny nawet dla gier AAA.

Warto docenić pracę grafików również z innego powodu – prawie każdy obiekt musiał zostać stworzony w wersji zniszczonej (takiej, jaką zastać można w zrujnowanym budynku). Tego typu skaza jest nieusuwalna i wymaga zakupu zupełnie nowych elementów.

house flipper zapowiedź
Takie mieszkanie projektanta wnętrz…

Obok tego wszystkiego da się słyszeć stosunkowo przeciętną oprawę audio. Dźwięki otoczenia nie wyróżniają się niczym szczególnym, a muzyka przygrywająca w tle jest na tyle jednostajna i usypiająca, że potęguje monotonię związaną z powtarzalną pracą.

Podsumowując

House Flipper jest grą z bardzo dużym potencjałem, oferującą graczowi pomysłową i oryginalną konwencję. Miejmy nadzieję, że finalna wersja produktu zawierać będzie takie rozwiązania, które skutecznie zminimalizują nudę i wcześniej wspomnianą monotonię oraz udostępnią graczowi większe pole do popisu i kreatywnego myślenia. Osiągnięcie sukcesu, czyli przekształcenie rudery w dom marzeń, wiąże się z niemałą satysfakcją, sprawiającą że gracz jest dumny ze swojego dzieła. Pytanie, jak długo ten poziom satysfakcji będzie wystarczał do skutecznego zadowalania gracza?

Weteran gier wideo, mający styczność z praktycznie każdym gatunkiem. RPG’owy ekspert, scenariuszowy wyjadacz, growy znawca. Wszędzie dostrzega alegorie, nawiązania do ogólnopojętej kultury i głebokie przesłania egzystencjalne. Prywatnie fan dobrego horroru, niegardzący ambitną parodią. Hip-Hopowy słuchacz, preferujący klimaty oldschoolowe.

Kamil Wiechnik

Kamil Wiechnik

Weteran gier wideo, mający styczność z praktycznie każdym gatunkiem. RPG'owy ekspert, scenariuszowy wyjadacz, growy znawca. Wszędzie dostrzega alegorie, nawiązania do ogólnopojętej kultury i głebokie przesłania egzystencjalne. Prywatnie fan dobrego horroru, niegardzący ambitną parodią. Hip-Hopowy słuchacz, preferujący klimaty oldschoolowe.