fbpx

Branża gier upada? Podsumowanie roku 2018

Rok 2018 to najdziwniejszy rok w jakim przyszło mi żyć . Tyle nieudanych rzeczy pojawia się tak nagle, w okresie świątecznych zakupów growych, a dobre rzeczy pojawiają się na początku roku, kiedy nie ma takiego szału zakupowego. Tyle kontrowersji wokół tych gier, ale na szczęście nie każda gra jest taka zła.

Tym razem, żeby pokazać wam jak rynek gier zszedł na złe tory, porównam go z dość starą i przyjemną grą – Młody Doktor: Łapy i Pazury. Zapraszam was na moje osobiste podsumowanie stanu rynku gier.

Najgorsza premiera gry – Fallout 76

Nie można się było spodziewać czegokolwiek innego na tym miejscu. Battlefield V był daleko w tyle. Mimo kontrowersji wokół prezentacji II WŚ i wielu innych rzeczy, EA tym razem nie jest tak złe jak Bethesda. Tym razem, gra z serii Fallout może pochwalić się najgorszym powitaniem i największą falą kontrowersji. A ile ich było? No sporo, zaczynając od stanu gry w momencie premiery, po odkrycie skrzynek z perkami w płatnym Sklepie Atomowym, w którym obiecano brak takich rzeczy. Spowodowało to, że gra już teraz jest dostępna za 60 złotych i wiele osób przewiduje, że w okolicach lutego – marca 2019, gra przejdzie w tryb darmowy. To może być dobry sposób na zebranie graczy, ale za to katastrofa pod kątem etyki. Co najśmieszniejsze, wiele osób z chęcią przyjęło Fallouta MMO(xD) i twierdzą, że jest superancki, i elegancki, i nie ma lepszego od Fallouta siedemdziesiątego szóstego.

Fallout 76 i popularne pytanie – “kiedy gra przejdzie w tryb F2P”.

Odkupienie po wielkiej wtopie – Star Wars Battlefront II

Pamiętacie taką grę o świecących patykach, ludziach którzy strzelali pierwsi i byli lepsi, gdy płacili za skrzynki z wyposażeniem? Taki był Battlefront II, kiedy świeżo wyszedł do graczy. Staraliśmy się na bieżąco opisywać sprawę. Jak BFII wygląda dzisiaj? No, jest cudownie, choć początkujący gracz często jest tłuczony przez kolegów z wymaksowanymi kartami. Przez to starcia Bohaterów i Złoczyńców to festiwal mordowania i szlachtowania młodzików. Mimo tego, gra się przyjemnie i doczekaliśmy się kilku map. Dodatkowo, cena gry znacząco spadła, więc spokojnie można ją dorwać dość tanio.

Czy kiedyś tak było? Nie, kiedyś było lepiej

Młody Doktor: Łapy i Pazury to gra, która naszych najmłodszych ma edukować w kwestii radzenia sobie z problemami naszych braci mniejszych. Prowadzimy klinikę weterynaryjną i musimy kupować leki i inne rzeczy, przyjmować pacjentów, podejmować decyzje i obserwować stan zwierzaków. Z czasem możemy rozbudować magazyny leków i nie tylko. Fabuła już teraz jest lepsza niż Fallout 76 i opowiedziana jest poprzez interakcje z postaciami, a nie przez jakieś tam holotaśmy i terminale.

Dodatkowo, w produkcji czuć dopracowanie. Grafika jest śliczna, dopasowana do docelowego odbiorcy. Mamy jaskrawe kolorki, ale bez przesady. Na szczęście nie zauważyłem zglitchowanych godraysów albo innych latających obiektów.

Ekran wyboru postaci jest minimalistyczny. I dobrze, tak powinno być.

Młody Doktor: Łapy i Pazury to także dobrze zrobiony obszar rozgrywki. Od naszych decyzji zależy jak potoczy się dalsze życie naszego podopiecznego, musimy ostrożnie klikać i dobierać środki. Nie ma tutaj jakiegoś środka Bacta, który nagle wyleczy nam podopiecznego i uczyni go machającym kijem super kosmitą.

Młody Doktor: Łapy i Pazury to także dowód na to, że rynek gier idzie coraz bardziej w komercję i tandetę. Wyobrażacie sobie kiedyś, by gra wyszła tak niedopracowana jak ten nowy Fallout albo Battlefield V? Nie, coś takiego by nie przeszło. Gra, o której piszę w tym obszarze to serio dobrze zrobiony tytuł, który ma co prawda problemy ze stabilnością i klatkażem (GTX 1050 Ti Gaming X + i5 3470 zmniejsza FPS-y z 60 do około 10), ale to ze względu na zaawansowany teren i wiele innych aspektów. A te nowsze produkty? W becie działają nieco gorzej niż w momencie premiery. Potrzebują setek aktualizacji i napraw, a jeszcze nie gwarantują działania gry.

Centralną częścią gry jest centrum miasta, w którym zainwestujemy zarobione pieniądze w nasz biznes.

Czy rok 2018 i dalsze lata będą już tylko gorsze?

No ja to wam powiem, że ten rok był dość dziwnym. Liczyłem, że trafię na coś lepszego, ale w kwestii wielu gier się zawiodłem. Liczę, że nowy rok przedstawi nam kolejne dobre gry, oby nie pojawiła się zapowiedź nowej generacji konsol, bo jeszcze na pewno nie udało się zrobić wszystkiego w tej generacji.

Na pewno też trzeba przyznać, że życzę wam Szczęśliwego Nowego roku 2019, powodzenia w życiu osobistym, życiu zawodowym i żebyście dalej mogli spotkać dobre gry na półkach. No i oby wasze maszyny do grania służyły wam z radością w tym roku. No i dobrego Trele-Morele, sprawnego Tomb Raidera i oby wam fajerwerki nie rozświetliły mieszkania.


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubksrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Adrian Kozicz

Adrian Kozicz

Fan gier strategicznych, symulatorów wojennych oraz gier wyścigowych. Z zamiłowania fan początków przemysłu growego i pseudo znawca historii technologii i gier. Gracz konsolowy pecetowy. Do niedawna sprzedawca gier konsolowych. Prywatnie fan seriali i książek z rosyjskiego nurtu Post-Apo.