fbpx

The Awesome Adventures of Captain Spirit – za darmo, ale czy warto? – recenzja [PC]

Wydane w 2015 roku Life Is Strange stało się znienacka hitem – mało kto spodziewał się po francuskim studiu Dontnod, iż będzie ono w stanie wyprodukować grę, która zachwyci graczy na całym świecie, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ich pierwsza gra pt. Remember Me była średniakiem.

Jako że trzeba kuć żelazo, póki gorące (albo otrząsnąć się z porażki Vampyr), już we wrześniu tego roku zadebiutuje pierwszy odcinek Life Is Strange 2. Z tej okazji deweloperzy wypuścili niedawno prequel do niewydanej jeszcze gry, zatytułowany The Awesome Adventures of Captain Spirit. Ja jestem Jakub “Elmys” Grzebisz i zapraszam was na recenzję tego tytułu dostępnego za darmo na platformach PC, PS4 i XBO.

ŚWIAT

Zanim powiem trochę o świecie, to pragnę zaznaczyć, że gra jest małym i darmowym tytułem, który oferuje nam ok. jedną godzinę zabawy. Jak sami możecie się już domyśleć, świat (będący częścią uniwersum LIS, ale tego chyba nie muszę wam przypominać ;-)) nie jest ogromny – składa się na niego jedynie dom głównego bohatera, małego Chrisa, który mieszka w nim razem ze swoim ojcem, który to do kieliszka chętnie zagląda, ale… hmmm… gdy jest trzeźwy, wydaję się być dobrym ojcem.

Historia tego domu jest dość ciekawa, bo widać, że to rodzina po przejściach: problemy alkoholowe ojca, śmierć matki chłopca, problemy finansowe itd. To wszystko sprawia, że ich losy intrygują. I owszem, w godzinę średnio da się opowiedzieć jakąś sensowną historię, bo w zasadzie wszystkich najważniejszych informacji dowiadujemy się z jakichś odnalezionych listów. Sam Chris jest dość interesującą postacią, bo na pierwszy rzut oka to tylko chłopak, któremu wydaje się, że jest superbohaterem; ale później okazuje się, że jest w tym dużo więcej głębi. Na wizerunek świata przedstawionego składa się też świetny klimat produkcji, podtrzymywany przez oprawę graficzną czy choćby muzykę, ale do nich jeszcze wrócimy.

The Awesome Adventures of Captain Spirit recenzja
Oto Chris, główny bohater TAAoCS (dziwny skrót, wiem).

RozgrywkaKażdy, kto grał już kiedyś w Life Is Strange, zna dobrze formułę rozgrywki. Ot, chodzimy i wchodzimy w interakcję z różnymi obiektami – a wszystko to, by opowiadać historię. Dla mnie sprawia to wrażenie przygodówki 3D i świetnie, że tak jest, bo zarówno Remember Me, jak i Vampyr, poległy na polu rozgrywki, grzebiąc przy okazji potencjalnie świetne doświadczenie fabularne.

The Awesome Adventures of Captain Spirit recenzja
Tyle możliwości!

grafikA

Sami widzicie, jak jest – uroczo i specyficznie. Gra nie poraża jakością wizualną, ale ma ciekawą wizję artystyczną na siebie, a ta sprawuje się tu świetnie; chociaż nie ukrywam, że lepsze modele postaci przywitałbym z radością, albo chociaż dokładniejszą mimikę bohaterów. Poziom grafiki równy pierwszemu Life Is Strange.

DŹWIĘK

Udźwiękowienie jest bardzo solidne: mamy dobry dubbing i rewelacyjną muzykę (budującą klimat, o którym już wspominałem – pamiętacie?). Co do strony audio produkcji, to nie mogę powiedzieć na ten temat złego słowa. Po prostu sprawuje się jak należy.

JAKOŚĆPowiedzmy sobie to szczerze: w tym rodzaju gry, przy zaledwie jednej godzinie zabawy, trudno o jakieś bugi czy większe niedociągnięcia. Mogę tu jedynie ponarzekać trochę na grafikę, bo mimo iż widoczki prezentują się ładnie, to jednak modele postaci z bliska (w tym ich mimika, jak już wspomniałem) nie porywają. Gra zwyczajnie w świecie wciąga klimatem, a wspomniane wady (przynajmniej w moim przypadku) nie wybijają cię z odczuwania immersji.

The Awesome Adventures of Captain Spirit recenzja
Modele postaci nie są bardzo złe, ale mogło być lepiej.

ocena

Podsumowując, The Awesome Adventures of Captain Spirit to ciekawa, krótka darmowa produkcja, której nie należy traktować jako pełnoprawnej opowieści, a jako prequel i wstęp do Life Is Strange 2 – które wyjdzie jeszcze w tym roku. Jest to gra zrealizowana w niemal bliźniaczy sposób co oryginalny LIS. Ma dobrze napisanych bohaterów (Chris i jego ojciec), sympatyczną oprawę graficzną, świetny klimat tworzony m.in. przez soundtrack i umiarkowanie ciekawy (chociaż prosty) scenariusz. Gra darmowa, więc myślę, że każdy powinien dać jej szansę, zwłaszcza jeśli ktoś jest fanem tego uniwersum.

The Awesome Adventures of Captain Spirit
7.4/10
  • Świat: 7/10
  • Rozgrywka: 6/10
  • Grafika: 7/10
  • Dźwięk: 9/10
  • Jakość: 8/10
Cóż rzec, gra nie jest specjalnie odmienna od poprzednich gier w uniwersum Life Is Strange. Jest natomiast tak samo klimatyczna i wciągająca, nawet mimo swojej prostoty. Pamiętajmy, że to tylko darmowe wprowadzenie do Life Is Strange 2, a więc nie należy tutaj oczekiwać cudów, zwłaszcza po około jednej godzinie rozgrywki.

Platforma testowa PC

  • Procesor: Intel Core i5-7600k
  • Monitor: iiyama ProLite GE2488HS
  • Grafika: NVIDIA GeForce GTX 1060
  • Pamięć: 16 GB RAM
  • System: Windows 10 Home
  • +Przyjemna opowieść
  • +Przyjemny klimat produkcji
  • +Dobrze napisane postacie
  • +Gra dostępna jest za darmo
  • +Prostota rozgrywki…
  • …która jednocześnie może być wadą
  • Długość gry
  • Momentami produkcja zawodzi od strony graficznej

Jak oceniamy gry?


Pamiętaj, aby przed zakupem zawsze sprawdzać cenę → Najniższe ceny gier znajdziesz na Ceneo.
Kupując za pośrednictwem naszego linku wspierasz rozwój naszego portalu, dziękujemy!


Dzięki, że doceniłeś nasz wkład i przeczytałeś ten wpis do końca! Jesteś częścią naszej społeczności i to od Ciebie zależą nasze dalsze kroki. Możesz nam pomóc:

  • zostawiając komentarz - wiele się nie napracujesz, a my dowiemy się na czym Ci zależy,
  • polub nasz fanpage na Facebooku, żebyś z łatwością otrzymywał informacje o naszej działalności,
  • daj znać znajomym - razem stworzymy wielką społeczność "Testerów Gier",
  • zasubksrybuj nasz kanał YouTube jeżeli chciałbyś, abyśmy publikowali więcej filmów.

Jakub Grzebisz

Jakub Grzebisz

Jestem Jakub, odkąd sięgam pamięcią w moim życiu zawsze były obecne gry wideo (pierwsze produkcje ogrywałem mając cztery lata), stały się one moją pasją, pasją którą poznawałem i którą postanowiłem się dzielić. Z tego powodu jestem tutaj i piszę dla Was tekstu, by uzewnętrznić się i realizować się w tym co szczególnie jest bliskie mojemu sercu.